PŁYWANIE. Oświęcimski multimedalista chciał wystartować w Tokio
Pawła Korzeniowskiego nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać. To bezsprzecznie najwybitniejszy wychowanek pływackiej sekcji oświęcimskiej Unii. Popularny "Korzeń" aż czterokrotnie uczestniczył w najważniejszej sportowej imprezie globu, czyli Igrzyskach Olimpijskich. Paweł Korzeniowski marzył o tym, aby jako pierwszy polski pływak wystąpić na piątej Olimpiadzie z rzędu. Właśnie z tego powodu w październiku ubiegłego roku wznowił przerwaną przed trzema laty karierę. 34-letni oświęcimianin przygotowywał się do walki o przepustkę do udziału w Igrzyskach w Tokio. Kwalifikacja olimpijska miała się odbyć podczas letnich mistrzostw Polski. Niestety wszystkie plany storpedowała szalejąca na świecie pandemia koronawirusa. Olimpiada w Japonii, podobnie zresztą jak Euro 2020, została przeniesiona na 2021 rok. Paweł Korzeniowski jest medalistą mistrzostw świata i Europy. Do kolekcji brakuje mu tylko olimpijskiego krążka. Najbliżej celu był podczas swojego debiutu na Igrzyskach. W 2004 roku w Atenach zajął czwarte miejsce w finale na 200 metrów motylkiem, przegrywając walkę o podium dosłownie o przysłowiowe "pół paznokcia". Do brązowego medalu zabrakło zaledwie 48 setnych sekundy. Na najniższym stopniu podium stanął wówczas Brytyjczyk - Stephen Parry, a zwyciężył najwybitniejszy pływak na świecie, czyli fenomenalny Amerykanin - Michael Phelps. Cztery lata później w Pekinie popularny "Korzeń" na swym koronnym dystansie był szósty, a w 2012 w Londynie zajął siódme miejsce. Czwartą i póki co ostatnią Olimpiadą oświęcimianina były Igrzyska 2016 w Rio de Janeiro.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.