🌊 Soła: 258 cm NORM ➡️ stab.

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Info Brzeszcze Info Brzeszcze
(1)

Wraz z falą upałów wraca śmierdzący problem wysypiska w Brzeszczach

Wraz z pierwszymi mocniejszymi upałami do Brzeszcz, Jawiszowic i Przecieszyna wraca problem, który mieszkańcy znają aż za dobrze. Chodzi o uciążliwy odór kojarzony przez nich z działalnością Zakładu Gospodarki Odpadami przy ul. Granicznej w Brzeszczach. Oficjalnie zakład wskazuje na inwestycje, opryski, dezodoryzację i działania ograniczające emisję zapachów. Mieszkańcy odpowiadają krótko: skoro te działania są skuteczne, […]

Wraz z falą upałów wraca śmierdzący problem wysypiska w Brzeszczach
Wraz z falą upałów wraca śmierdzący problem wysypiska w Brzeszczach
Wraz z pierwszymi mocniejszymi upałami do Brzeszcz, Jawiszowic i Przecieszyna wraca problem, który mieszkańcy znają aż za dobrze. Chodzi o uciążliwy odór kojarzony przez nich z działalnością Zakładu Gospodarki Odpadami przy ul. Granicznej w Brzeszczach. Oficjalnie zakład wskazuje na inwestycje, opryski, dezodoryzację i działania ograniczające emisję zapachów. Mieszkańcy odpowiadają krótko: skoro te działania są skuteczne, to dlaczego wieczorami nadal nie da się otworzyć okien? Zakład Gospodarki Odpadami przy ul. Granicznej 48 należy do Agencji Komunalnej w Brzeszczach. Na stronie spółki wskazano, że do zadań zakładu należy między innymi odzysk odpadów w procesie segregacji, odzysk odpadów biodegradowalnych w procesie kompostowania oraz unieszkodliwianie odpadów poprzez składowanie. Podany jest również „interwencyjny” numer telefonu do zakładu: 510 799 110. Mieszkańcy mogą zgłaszać uciążliwości związane z odorem. Problem w tym, że zdaniem mieszkańców sam telefon nie rozwiązuje sprawy. „Smród, że nie da się wytrzymać. O 23:00 okna nie otworzysz, bo smrodzą do rana” – pisze jedna z mieszkanek. Inny mieszkaniec relacjonuje: „Wtorek wieczorem znów duszący fetor na Paderewskiego, telefon nie skutkuje, coś musimy działać, zanim nas wykończą”. Zgłoszenia dotyczą nie tylko osiedla Paderewskiego. W rozmowach mieszkańcy wskazują także Przecieszyńską, Wyzwolenia w Przecieszynie i inne rejony, gdzie wieczorem oraz nocą ma być wyczuwalny intensywny zapach odpadów. „Na Przecieszyńskiej też śmierdziało późno wieczorem. Dzwoniłem około 22:30. Pan powiedział, że robili oprysk itd. Widać, że opryski to są tylko półśrodki, albo raczej pudrowanie problemu”– czytamy w jednej z relacji. Już w 2025 roku na łamach InfoBrzeszcze pisaliśmy o lawinie zgłoszeń dotyczących intensywnego zapachu od strony wysypiska. Wtedy najwięcej sygnałów napływało między innymi z osiedla Paderewskiego w Jawiszowicach, ul. Białej oraz ulic przylegających do składowiska po stronie Brzeszcz i Przecieszyna. Teraz mieszkańcy twierdzą, że historia zaczyna się powtarzać. Problem wraca jak bumerang „I jak tam odór z wysypiska w tym roku? Jak na razie poszły 3 zgłoszenia, ale zaczynają się upały, więc zacznie się i swąd”– napisał jeden z mieszkańców, zachęcając innych do wysyłania zgłoszeń do WIOŚ i do kierownictwa zakładu. Coraz częściej pada też zdanie, że samo narzekanie w internecie nic nie da. Mieszkańcy zaczynają mówić o formalnych pismach, zgłoszeniach, a nawet o proteście pod Urzędem Gminy. W lokalnych dyskusjach pojawił się mocny komentarz: „Jeśli burmistrz i jego urzędnicy nie czują smrodu z wysypiska, to może trzeba przynieść worki ze śmieciami do urzędu, to poczują ten smród”. To oczywiście głos emocji, ale dobrze pokazuje skalę frustracji. W rozmowach mieszkańców coraz częściej pojawia się temat protestu pod Urzędem Gminy. Ludzie są zdesperowani, bo mówią, że problem wraca regularnie, a ich codzienne życie wygląda tak samo: wieczorem zamknięte okna, zaduch w mieszkaniach, dzieci w domach, a na zewnątrz zapach, którego nie da się ignorować. Jedna z mieszkanek w piśmie skierowanym do zakładu opisała zdarzenie z 8 czerwca 2026 roku około godziny 20:00. Jak wskazała, wystąpiła wtedy bardzo intensywna uciążliwość zapachowa odczuwalna w miejscu zamieszkania. Zapach miał charakter odpadów komunalnych i powodował mdłości oraz odruch wymiotny. Mieszkanka zażądała nie ogólnych zapewnień, ale konkretnych informacji: jakie środki zapobiegawcze wdrożono, jak monitoruje się ich skuteczność i jaki wpływ na emisję odorów może mieć planowana pryzma o wysokości 10 metrów. Ten ostatni temat szczególnie niepokoi mieszkańców. W styczniu Radio Bielsko informowało o sprzeciwie wobec planowanego podniesienia o 10 metrów rzędnej składowania odpadów przy ul. Granicznej. Według relacji mieszkańców problem odorowy występuje od lat i nasila się zwłaszcza latem. Agencja Komunalna przekonuje, że podejmuje działania. W odpowiedzi kierowanej do mieszkańców spółka wskazywała między innymi na budowę nowej sortowni odpadów, zadaszenie biofiltra obsługującego halę biokompostowni, prowadzenie dezodoryzacji, zakup opryskiwacza, higienizację części składowiska wapnem oraz ograniczenie przyjmowania odpadów, których zagospodarowanie może powodować uciążliwości zapachowe. Tylko że mieszkańcy pytają: skoro tyle zrobiono, to dlaczego nadal śmierdzi? Kontrola WIOŚ wykazała nieprawidłowości Sprawa robi się jeszcze poważniejsza, gdy spojrzeć na dokumenty z kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Z pisma WIOŚ wynika, że w marcu 2026 roku przeprowadzono kontrolę interwencyjną Agencji Komunalnej. WIOŚ wskazał, że w toku kontroli ujawniono, iż kontrolowany zakład nie posiada uregulowanego stanu formalno-prawnego w zakresie emisji do powietrza z biofiltra. Biofiltr w listopadzie 2025 roku został zadaszony i wyposażony w pionowy emitor stalowy, który wprowadza zanieczyszczenia do powietrza w sposób zorganizowany. Według WIOŚ takie rozwiązanie wymaga uzyskania pozwolenia na wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza. Spółka miała być w trakcie uzyskiwania tego pozwolenia. WIOŚ poinformował też, że wobec kierownika zakładu zastosowano sankcje, pouczono o obowiązujących przepisach oraz wydano zarządzenia pokontrolne zobowiązujące do usunięcia naruszeń. I tu pojawia się kluczowe pytanie mieszkańców: czy przez ostatnie miesiące problem traktowano wystarczająco poważnie? Bo z jednej strony słyszą o inwestycjach, opryskach i działaniach antyodorowych. Z drugiej strony organ kontrolny wskazuje na nieprawidłowości formalno-prawne dotyczące emisji do powietrza. A z trzeciej strony ludzie wieczorami nadal siedzą w domach przy zamkniętych oknach. W dokumentach pojawia się też wątek obornika kurzego zdeponowanego na terenach rolnych w Brzeszczach i Jawiszowicach. WIOŚ wskazywał, że podczas marcowych czynności ustalono uciążliwy zapach w bezpośredniej bliskości takich pryzm. Nie zmienia to jednak faktu, że mieszkańcy zgłaszają powtarzalny problem w rejonach, które od lat łączą z funkcjonowaniem wysypiska. „Po moim drugim zgłoszeniu w tym roku od szefa wysypiska dostałam zgeneralizowane pismo” – napisała jedna z mieszkanek. Inny mieszkaniec przyznał, że wcześniej dzwonił wielokrotnie, ale usłyszał, że z Paderewskiego problem zgłasza właściwie tylko on. „Żeby nie wyjść na nadgorliwca i przewrażliwionego, zaprzestałem telefonów”- relacjonuje. To pokazuje jeszcze jeden problem. Część osób przestaje zgłaszać odór nie dlatego, że go nie ma, ale dlatego, że nie widzi efektów. Inni dopiero teraz dowiadują się, że można dzwonić także późnym wieczorem. „Na Wyzwolenia w Przecieszynie też bardzo śmierdziało wieczorem. Nie wiedziałam, że tak późno też można dzwonić. Dobrze wiedzieć, będę dzwonić”- pisze mieszkanka. Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce- dojdzie do protestu? Mieszkańcy coraz częściej mówią też o bardziej zdecydowanych krokach. Padają hasła o pozwie zbiorowym przeciwko gminie, badaniach profilaktycznych dla mieszkańców na koszt gminy, a nawet montażu rekuperatorów w domach i mieszkaniach. Dla jednych to emocjonalne komentarze. Dla innych dowód, że cierpliwość społeczna właśnie się kończy. Największy zarzut wobec władz gminy i Burmistrza jest prosty: mieszkańcy nie chcą kolejnych ogólnych pism. Chcą konkretów. Chcą wiedzieć, kto ponosi odpowiedzialność za uciążliwości, jakie działania faktycznie zadziałały, jakie nie zadziałały, kto to mierzy, kto kontroluje i jakie będą konsekwencje, jeśli problem wróci w lipcu i sierpniu ze zdwojoną siłą. Bo dla mieszkańców nie jest najważniejsze, czy odór w papierach mieści się w procedurach. Dla nich najważniejsze jest to, czy mogą normalnie żyć we własnych domach. Na dziś słychać jedno: ludzie mają dość. I jeśli gmina oraz Agencja Komunalna nie pokażą szybko konkretnych działań, temat może wyjść z internetu prosto pod urząd.
Źródło: Info Brzeszcze Info Brzeszcze

Oceń artykuł

2.0/5 (1 ocena)

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

179
Odwiedziny dzisiaj
2,963
Artykułów
4.3/5
Średnia ocena
8
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Sat
Średnio 147 odwiedzin/dzień