🌊 Soła: 328 cm NORM ↘️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Fakty Oświęcim Fakty Oświęcim Andrzej Rzycki

Fantastyczne wieści. Jest podium i komplet w „Top-6”

Środa była kapitalnym dniem dla Marka Goczała i Macieja Martona, którzy minęli metę czwartego etapu z trzecim czasem. Tuż za nimi, na czwartej…Zobacz więcej

Fantastyczne wieści. Jest podium i komplet w „Top-6”
Fantastyczne wieści. Jest podium i komplet w „Top-6”
Środa była kapitalnym dniem dla Marka Goczała i Macieja Martona, którzy minęli metę czwartego etapu z trzecim czasem. Tuż za nimi, na czwartej pozycji znalazł się syn Marka - Eryk Goczał jadący wspólnie z Szymonem Gospodarczykiem. Jakby tego było mało, na szóstym miejscu zostali sklasyfikowani Michał Goczał i Diego Ortega. Energylandia Rally Team w komplecie znalazła się w ścisłej czołówce maratońskiego etapu i znów rywalizowała jak równy z równym z największymi zespołami fabrycznymi na świecie. „Tak się jakoś składało, że nie mieliśmy wcześniej okazji przejechać odcinka maratońskiego. Postawiliśmy więc na spokój i rozważną jazdę, a celem była meta. Myślę, że mieliśmy dziś zbyt wysokie ciśnienie w oponach, więc traciliśmy na tym trochę czasu. Na mecie okazało się jednak, że wynik jest świetny. Teraz musimy wykonać przegląd aut, później odbierzemy od organizatora namioty i śpiwory. Jutro wracamy do walki” - mówi Marek Goczał, trzeci kierowca czwartego etapu Rajdu Dakar. Wynik rodzinnego zespołu jest tym bardziej imponujący, że dzisiejszy odcinek specjalny miał aż 452 kilometry długości i stanowił ogromne wyzwanie. Zarówno pod względem nawigacji, jak i wytrzymałości (załóg, ale też samochodów). Teraz Polacy muszą samodzielnie sprawdzić swoje Toyoty Hilux T1+ i przygotować je do jutrzejszego etapu. Dziś nie mogą liczyć na pomoc serwisu. W ramach etapu maratońskiego zawodnicy spędzą noc na pustyni, gdzie dostaną od organizatorów namioty, śpiwory oraz racje żywnościowe. „To był dla mnie bardzo trudny etap. Czymś się zatrułem i miałem dzisiaj o poranku spore problemy żołądkowe. Poczułem się lepiej dopiero w połowie odcinka. Nasza strategia zaczyna przynosić odpowiednie efekty. Zajmujemy dziś czwarte miejsce i awansujemy na dziewiątą pozycję w klasyfikacji generalnej całego rajdu. Jesteśmy już w miejscu, gdzie rozłożymy swoje namioty i spędzimy noc. Samochód jest w jak najlepszym porządku” - komentował Eryk Goczał na środku pustyni, gdzie znajduje się prowizoryczny biwak maratonu. „Za nami kosmicznie trudny odcinek. Od samego początku mieliśmy bardzo skomplikowaną nawigację, a ślady mieszały się z tymi wczorajszymi. Na dodatek kiedy startowaliśmy, nie było żadnych podmuchów wiatru. Kurz utrzymywał się w miejscu i jechaliśmy jak we mgle. Zdarzało nam się, że krążyliśmy i szukaliśmy waypointów. Raz musieliśmy nawet zawracać, bo pojechaliśmy złym korytem rzeki. Nie tylko my mieliśmy takie problemy, bo czas na mecie jest bardzo dobry” - podsumował Szymon Gospodarczyk, pilot Eryka. Jutro (czwartek) na zawodników czeka druga część maratonu. Skoro świt wyruszą oni w kierunku Hail. Odcinek specjalny liczy 371 kilometrów. Z mety na biwak załogi poprowadzi dojazdówka o długości 56 kilometrów.

Tagi

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

259
Odwiedziny dzisiaj
2,756
Artykułów
4.5/5
Średnia ocena
12
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Sat
Średnio 162 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS