🌊 Soła: 328 cm NORM ↘️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Fakty Oświęcim Fakty Oświęcim Andrzej Rzycki

Dobry wieczór. Unia nokautuje mistrza kraju

Kapitalna atmosfera, świetna gra i efektowne zwycięstwo biało-niebieskich. To był bardzo miły wieczór w mieście nad Sołą.

Dobry wieczór. Unia nokautuje mistrza kraju
Dobry wieczór. Unia nokautuje mistrza kraju
Oświęcimianie po raz drugi okazali się lepsi od tyszan. Zaczęło się znakomicie dla podopiecznych Roberta Kalabera. Już w 59 sekundzie spotkania obrońcom gości urwał się obchodzący 33 urodziny fiński snajper Mika Partanen i uderzeniem po lodzie pokonał grającego między słupkami GKS – Tomasa Fucika. Chwilę później mogło być 2:0, ale Daniel Olsson Trkulja nie był już tak precyzyjny w sytuacji jeden na jeden. (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({}); Trójkolorowi odpowiedzieli w 8 minucie, a do remisu dorowadził Henri Knuutinen. Rozgrywający bardzo dobry mecz Igor Tyczyński skapitulował po raz pierwszy i jak się później okazało ostatni. Jeszcze w pierwszej tercji po raz drugi eksplodowały trybuny oświęcimskiej hali, kiedy przy przeciwległym słupku przymierzył Ołeksandr Peresunko. Ostatnie 2 min Unia grała w osłabieniu (na ławce Łukasz Krzemień), ale specjalnego zagrożenia pod bramką „Tyczki” nie było. Oświęcimianie nie zamierzali szanować jednobramkowego prowadzenia, tylko byli głodni kolejnych goli. W drugiej odsłonie ponownie wykorzystali osłabienie rywali (na ławce Joona Monto). Tomasa Fucika raz jeszcze pokonał ukraiński napastnik – Ołeksandr Peresunko. Miejscowi grali swobodnie, a tyszanie z każdą kolejną minutą tracili wiarę w odwrócenie losów rywalizacji. Na 4:1 podwyższył Nick Moutrey, a zaraz na początku ostatnich 20 minut obrońców tytułu pogrążył Martin Kasperlik. Trafił idealnie w „okienko”, a gol był niejako wisienką na torcie drugiej w tym sezonie świętej wojny oświęcimsko-tyskiej. Porażka GKS Tychy w Oświęcimiu sprawia, że sytuacja trójkolorowych w kontekście walki o miejsce premiowane udziałem w finałach Pucharu Polski jest nie do pozazdroszczenia. Z kolei Unia przedłużyła swoje nadzieje na grudniowy turniej. Już we wtorek kolejna seria gier. Biało-niebiescy w hali „Małego Spodka” zagrają z Katowicami. Początek o godz. 18.30. JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice 1:2 po dogrywce (0:0, 1:0, 0:1, 0:1 dogrywka) KH Energa Toruń – BS Polonia Bytom 1:4 (0:0, 1:0, 0:4) Comarch Cracovia – STS Sanok 7:4 (2:0, 2:3, 3:1) Pauzowało: ECB Zagłębie Sosnowiec Unia Oświęcim – GKS Tychy 5:1 (2:1, 2:0, 1:0) Bramki: 1:0 Partanen (Makela, Diukow) 0.59, 1:1 Knuutinen (Pociecha, Walli) 7.52, 2:1 Peresunko (Moutrey) 13.38, 3:1 Peresunko (Morrow, Moutrey) 34.34, 4:1 Moutrey (Kasperlik) 37.23, 5:1 Kasperlik (Morrow) 40.32. Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Bartosz Suski (główni), Piotr Podlas, Michał Gerne (liniowi). Kary: 10 i 14 minut. Widzów: 3500.

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

300
Odwiedziny dzisiaj
3,241
Artykułów
4.8/5
Średnia ocena
10
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Sat
Sun
Średnio 154 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS