PUBLICYSTYKA. Kogo powinien obawiać się Radosław Włoszek?
Niedawno popełniłem tekst nawiązujący do niepochlebnych dla Pana Włoszka komentarzy, złośliwych uwag, mimo, że nie będąc bezpośrednio zaangażowanym w „sprawy oświęcimskie” – nie dał powodów lekceważenia jego intencji czy gotowości do ewentualnego podjęcia...
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.