HOKEJ NA LODZIE. Prorocze słowa trenera Sejby, czyli z nowym rokiem idzie nowe
Kiedy Josef Dobosz żegnał się z zespołem oświęcimskiej Unii, niemal wszyscy związani z biało-niebieskim teamem byli przekonani, że jest to jedynie słuszna decyzja. W tym przypadku formuła prowadzenia drużyny przez czeskiego szkoleniowca po dłuższym okresie ewidentnie się wyczerpała. Wówczas Unia po prostu potrzebowała nowej miotły. Teraz sytuacja jest nieco inna. Kibice i dziennikarze nie są już tak jednomyślni, czy rozwiązanie umowy z Sejbą w trakcie sezonu to dobry ruch. Po zwolnieniu Dobosza w trybie awaryjnym oświęcimian przejął Witold Magiera, który dotychczas z powodzeniem pracował z młodzieżą. Okazało się to przysłowiowym strzałem w „dziesiątkę”. Atmosfera w szatni ewidentnie się poprawiła, co momentalnie przełożyło się na postawę na lodzie. Unia znowu zostawiała serce na lodzie i widać było wyraźnie, że „wizja hokeja Magiery” po prostu trafia do drużyny. Jak podkreślano wtedy w klubie Witold Magiera miał być tylko "strażakiem", którego zadaniem było ugaszenie pożaru. Kiedy kryzys został opanowany postawiono zatrudnić Jirzego Sejbę. Człowieka doskonale znanego kibicom hokeja. Sejba to były znakomity czeski hokeista, znany w Polsce głównie z pracy trenerskiej z GKS Tychy. Początek w Oświęcimiu Sejba miał udany, dlatego z sezonem 2018/19 pod jego wodzą wiązano wielkie nadzieje. W klubie zaczęto nieśmiało snuć marzenia o pierwszej „czwórce” i udziale w grudniowym finale Pucharu Polski. Zespół został wzmocniony na tyle poważnie, że plany i marzenia nabrały realnego kształtu. Unia szybko jednak zaprzepaściła szanse na udział w walce o Puchar Polski, a w lidze niestety raczej zawodziła. Zanotowała wprawdzie serię siedmiu zwycięstw, ale głównie z słabszymi zespołami. Coś ewidentnie nie grało, dlatego nie przez przypadek na jednej z pomeczowych konferencji trener Sejba użył jak się teraz okazuje proroczych słów – Coś trzeba tutaj zmienić. Albo mnie, albo zawodników – rzucił do dziennikarzy. Unia na papierze dysponuje naprawdę ciekawym składem, ale wyniki ciągle są poniżej oczekiwań. Dlaczego? Czy rzeczywiście Sejba „połamał sobie zęby” na Unii? Czy decyzja o jego zwolnieniu w trakcie sezonu jest słuszna? Czy Witold Magiera znowu pobudzi drużynę do lepszej gry? Opinii jest wiele. 56-letniego Jirziego Sejbę w boksie Unii zastąpi zatem jego dotychczasowy asystent – Witold Magiera. Ma on prowadzić zespół do końca sezonu. Ponownie w roli pierwszego trenera biało-niebieskich zadebiutuje już w najbliższą środę. Jego podopiecznych czeka pierwszy poważny test, czyli starcie w Nowym Targu z Podhalem.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.