OŚWIĘCIM. Z tego drzewa lecą nie tylko liście. Tylko czekać na nieszczęście
„Po ostatnich wichurach, przy świetlicy na Starych Stawach od jednego z drzew ułamał się duży konar. Panie ze świetlicy zgłosiły ten fakt do zarządcy, OTBS. Tenże z kolei zgłosił to do odpowiedniego wydziału Starostwa. Ale upłynęło już trochę czasu, a decyzji o wycięciu drzewa zagrażającego bezpieczeństwu przechodniów wciąż nie ma”- pisze nasz stały Czytelnik, pan Jan ze Starych Stawów. Nasz Czytelnik powiedział, że już kilka lat temu z tego samego drzewa odłamał się podobny konar. Poleciał w stronę chodnika. Na szczęście nikt wówczas tędy nie przechodził. „Ile czasu może zająć urzędnikom podjęcie decyzji ? Bo trzeba by ruszyć d... zza biurka, pojechać, obejrzeć w terenie, a to kłopot. Czy mamy czekać do następnej wichury, aż następne konary komuś spadną na głowę? Kto wtedy będzie winny? Czy może boją się o swoje stołki, bo zmieniła się opcja polityczna i takimi drobiazgami nie zaprzątają sobie głowy?” - zastanawia się pan Jan. Czekamy na odpowiedź ze starostwa. Do sprawy powrócimy.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.