OŚWIĘCIM. Lawina długu. Miłe złego początki, czyli jak Janusz Chwierut wydaje podatkowe pieniądze.
Kiedy zamykano rok budżetowy 2010, w miejskim ratuszu, za „panowania” Janusza Marszałka, w rubryce „dług miasta” widniała kwota 15 mln 342 tys. złotych. Dochód miasta opiewał wtedy na kwotę 121 mln 410 tys. Wskaźnik zadłużenia miasta Oświęcim na 31 grudnia 2010 roku oscylował w granicach 12,6 %. Takie obciążenie portfela mieszkańców miasta zostawił Janusz Marszałek, odchodząc z funkcji prezydenta miasta. W porównaniu z innymi 40 tysięcznymi (liczba mieszkańców) miastami to był dług prawie symboliczny. Całkiem inaczej jest z naszymi miejskimi pieniędzmi na koniec grudnia 2017 roku, po 6 latach urzędowania „dobrego gospodarza”, prezydenta miasta Oświęcimia Janusza Chwieruta. W ostatnim roku (2017), przed tegorocznymi wyborami, prezydent miasta przy dochodach Oświęcimia 195 mln 294 tys. złotych, wydał 206 mln 441 tys. złotych, co dało deficyt w kwocie 11 mln 147 tys. zł. O tyle więcej Janusz Chwierut wydał więcej aniżeli miał we wspólnej skarbonce oświęcimian. W ciągu tych 6 lat dług miasta Oświęcim wzrósł z tych 15 mln do 62 mln 477 tys. na koniec 2017. Obecnie, w planie finansów na 2018 rok przewiduje się na 73 mln 477 tys. złotych. Uchwała budżetowa na rok wyborczy 2018 zakłada dochody w wysokości 198 mln 673 tys zł a wydatki na poziomie 214 mln 673 tys. zł. To oznacza, że w roku wyborczym „dobry gospodarz” wydał już o 16 mln zł więcej niż miał w skarbonce. To o dalsze 5 mln więcej niż rok wcześniej. Zobaczmy jak to wygląda w zestawieniu: Z dumnych doniesień i z treści ogłaszanego programu wyborczego końca słonych wydatków nie ma. Czeka nas budowa mostu duchów, słynna kładka na „Kamieńcu” za ok. 24 mln złotych, Park Pojednania za następne 25 mln złotych oraz jeszcze kilka „wynalazków”. Już dzisiaj utrzymanie pływalni, lodowiska, ogromnej Biblioteki Publicznej pochłania ogromne środki, a końca szaleńczej zabawy w wydawanie pieniędzy wcale nie widać. Janusz Chwierut w ciągu ostatnich 7 lat powiększył dług mieszkańców prawie 5-ciokrotnie. Tempo zadłużania miasta jest zastraszające. Każdy dorosły człowiek, który bierze kredyt doskonale wie, co to oznacza. Co najmniej kłopoty i gwałtowny spadek poziomu życia, albo wizyta komornika. Jeśli dług miasta tak koszmarnie rośnie można się spodziewać, że miastoOświęcim, miasto ludzi starszych, będzie dużo droższe w utrzymaniu. Dla emerytów i rencistów, ale także dla młodych małżeństw, tych na dorobku, będzie oznaczało bolesny wzrost cen opłat za wodę, ciepło, czy nieczystości. Koszt spłaty rosnącego długu Pan Janusz Chwierut będzie musiał na kogoś zrzucić ponieważ dochody miasta wcale nie rosną tak lawinowo jak zadłużenie. Dlaczego Janusz Chwierut nie kieruje się zdrowym rozsądkiem, którym posługuje się każda gospodyni domowa, każdy ojciec rodziny? Ponieważ nie wydaje swoich pieniędzy. Już w ciągu najbliższych 5 lat w Wieloletniej Prognozie Finansowania pieniędzy na inwestycje drogowe jest jak na lekarstwo. Proste, za nasze publiczne pieniądze, kosztem ogromnego długu mieszkańców i rosnących opłat, Janusz Chwierut – „dobry gospodarz” zrobił sobie kampanię wyborczą. Czy to jakaś wielka sztuka nabrać kredytów i zadłużyć się, żeby sąsiadom pochwalić się nowym autem, albo domem należącym do banku? Warto zadać sobie to pytanie i odpowiedzieć, czy tak zachowuje się prawdziwy gospodarz i człowiek, któremu można powierzyć wydawanie naszych pieniędzy. (SP) Czytaj także: OŚWIĘCIM. Wielki sukces Janusza Chwieruta. Powstanie Most Duchów za 23 mln zł Facebook Twitter Google+ Pinterest Print Email
Kiedy zamykano rok budżetowy 2010, w miejskim ratuszu, za „panowania” Janusza Marszałka, w rubryce „dług miasta” widniała kwota 15 mln 342 tys. złotych. Dochód miasta opiewał wtedy na kwotę 121 mln 410 tys. Wskaźnik zadłużenia miasta Oświęcim na 31 grudnia 2010 roku oscylował w granicach 12,6 %. Takie obciążenie portfela mieszkańców miasta zostawił Janusz Marszałek, odchodząc z funkcji prezydenta miasta. W porównaniu z innymi 40 tysięcznymi (liczba mieszkańców) miastami to był dług prawie symboliczny.
Całkiem inaczej jest z naszymi miejskimi pieniędzmi na koniec grudnia 2017 roku, po 6 latach urzędowania „dobrego gospodarza”, prezydenta miasta Oświęcimia Janusza Chwieruta. W ostatnim roku (2017), przed tegorocznymi wyborami, prezydent miasta przy dochodach Oświęcimia 195 mln 294 tys. złotych, wydał 206 mln 441 tys. złotych, co dało deficyt w kwocie 11 mln 147 tys. zł. O tyle więcej Janusz Chwierut wydał więcej aniżeli miał we wspólnej skarbonce oświęcimian. W ciągu tych 6 lat dług miasta Oświęcim wzrósł z tych 15 mln do 62 mln 477 tys. na koniec 2017. Obecnie, w planie finansów na 2018 rok przewiduje się na 73 mln 477 tys. złotych.
Uchwała budżetowa na rok wyborczy 2018 zakłada dochody w wysokości 198 mln 673 tys zł a wydatki na poziomie 214 mln 673 tys. zł. To oznacza, że w roku wyborczym „dobry gospodarz” wydał już o 16 mln zł więcej niż miał w skarbonce. To o dalsze 5 mln więcej niż rok wcześniej.
Zobaczmy jak to wygląda w zestawieniu:
Z dumnych doniesień i z treści ogłaszanego programu wyborczego końca słonych wydatków nie ma. Czeka nas budowa mostu duchów, słynna kładka na „Kamieńcu” za ok. 24 mln złotych, Park Pojednania za następne 25 mln złotych oraz jeszcze kilka „wynalazków”. Już dzisiaj utrzymanie pływalni, lodowiska, ogromnej Biblioteki Publicznej pochłania ogromne środki, a końca szaleńczej zabawy w wydawanie pieniędzy wcale nie widać.
Janusz Chwierut w ciągu ostatnich 7 lat powiększył dług mieszkańców prawie 5-ciokrotnie. Tempo zadłużania miasta jest zastraszające. Każdy dorosły człowiek, który bierze kredyt doskonale wie, co to oznacza. Co najmniej kłopoty i gwałtowny spadek poziomu życia, albo wizyta komornika. Jeśli dług miasta tak koszmarnie rośnie można się spodziewać, że miastoOświęcim, miasto ludzi starszych, będzie dużo droższe w utrzymaniu. Dla emerytów i rencistów, ale także dla młodych małżeństw, tych na dorobku, będzie oznaczało bolesny wzrost cen opłat za wodę, ciepło, czy nieczystości. Koszt spłaty rosnącego długu Pan Janusz Chwierut będzie musiał na kogoś zrzucić ponieważ dochody miasta wcale nie rosną tak lawinowo jak zadłużenie.
Dlaczego Janusz Chwierut nie kieruje się zdrowym rozsądkiem, którym posługuje się każda gospodyni domowa, każdy ojciec rodziny? Ponieważ nie wydaje swoich pieniędzy. Już w ciągu najbliższych 5 lat w Wieloletniej Prognozie Finansowania pieniędzy na inwestycje drogowe jest jak na lekarstwo. Proste, za nasze publiczne pieniądze, kosztem ogromnego długu mieszkańców i rosnących opłat, Janusz Chwierut – „dobry gospodarz” zrobił sobie kampanię wyborczą. Czy to jakaś wielka sztuka nabrać kredytów i zadłużyć się, żeby sąsiadom pochwalić się nowym autem, albo domem należącym do banku?
Warto zadać sobie to pytanie i odpowiedzieć, czy tak zachowuje się prawdziwy gospodarz i człowiek, któremu można powierzyć wydawanie naszych pieniędzy.
(SP)
Czytaj także:
OŚWIĘCIM. Wielki sukces Janusza Chwieruta. Powstanie Most Duchów za 23 mln zł
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.
Fakty Oświęcim
Oswiecimskie.pl
Oświęcim Online
Powiat Oświęcim
Info Brzeszcze
UG Oświęcim
Policja Oświęcim
UM Oświęcim
Kęty
Oświęcim 112
Zator
Gmina Osiek