KĘTY. Więzienie niczego go nie nauczyło. Szybko wrócił za kratki
50-latek ledwo co wrócił do domu z więzienia po dwuletniej odsiadce, a już zrobił małżonce karczemną awanturę. Za kratki wrócił w ekspresowym tempie, bo złamał sądowy zakaz zbliżania się do żony. Policjanci zostali zaalarmowani przez mieszkankę gminy Kęty o awanturze wszczętej przez jej męża. Mężczyzna po wyjściu z zakładu karnego wrócił do domu, mimo że posiadał sądownie orzeczony nakaz opuszczenia miejsca zamieszkania oraz zakaz zbliżania się do kobiety. Ostatnie dwa lata spędził w więzieniu, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za znęcanie nad żoną. Policjanci natychmiast pojechali pod wskazany adres, gdzie zatrzymali agresora. 50-latek trafił do pomieszczeń dla osób zatrzymanych oświęcimskiej komendy Policji. - Funkcjonariusze zebrali dowody świadczące o tym, że mężczyzna nie zmienił swojego zachowania wobec najbliższych, a ponadto nie zastosował się do sądowego zakazu zbliżania się do żony oraz nakazu opuszczenia miejsca zamieszkania - informuje asp. szt. Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Na podstawie zebranych materiałów prokurator wystąpił z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego do czego przychylił się sąd. W ubiegły piątek 50-latek wprost sprzed oblicza sędziego trafił do jednego z zakładów karnych.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.