OŚWIĘCIM. Prawie nic nie jadła od wielu dni. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili
68-letnia kobieta źle się czuła od wielu dni i nie wychodziła z domu, co wzbudziło niepokój sąsiada. Pomoc przyszła w samą porę. Seniorka w stanie ogólnego wyczerpania trafiła do szpitala. Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed południem. Do dzielnicowego osiedla Zasole podszedł mieszkaniec jednego z bloków. Poinformował go o starszej, samotnej kobiecie, która nie wychodzi z domu. Policjant natychmiast razem ze zgłaszającym udał się pod wskazany adres. Funkcjonariusz najpierw zapukał do mieszkania, lecz kiedy nikt nie odpowiadał, nacisnął na klamkę drzwi wejściowych. Okazało się, że nie są one zamknięte na klucz, więc wszedł do mieszkania. - Po sprawdzeniu pomieszczeń, w jednym z pokoi na łóżku odnalazł kobietę, która oświadczyła, że nie od kilkunastu dni prawie nic nie jadła, a jedynie piła niewielką ilość wody. Widząc zły stan zdrowia kobiety, policjant na miejsce wezwał Pogotowie Ratunkowe - relacjonuje asp. szt. Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Po przeprowadzonym badaniu ratownicy medyczni stwierdzili, że kobieta jest w stanie odwodnienia organizmu. 68-latka została przewieziona do szpitala. Policjanci w dalszym ciągu apelują o zwrócenie uwagi na mieszkające w pobliżu samotne osoby starsze lub niepełnosprawne, być może i one potrzebują pomocy.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.