CHEŁMEK. Podpalili las i uciekli na stadion. Sprawcy mają po 10 lat
Z dymem poszło pół hektara drzew. Sprawcami nieszczęścia są dwaj... 10-latkowie. Wybrali się do lasu bez opieki, zabierając ze sobą zapalniczkę. Do pożaru doszło w minioną sobotę. Tuż przed godziną 15 leśniczy z Nadleśnictwa chrzanowskiego zaalarmował Straż Pożarną oraz Policję o pożarze lasu, znajdującego się na peryferiach Chełmka. Na miejsce natychmiast ruszyli strażacy z Chełmka i Gorzowa. Wyleciał także samolot gaśniczy Lasów Państwowych z Muchowca. Kiedy strażacy walczyli z żywiołem, policjanci zajęli się ustaleniem okoliczności, w jakich wybuchł pożar. Ustalili, że związek z podpaleniem mogą mieć dwaj chłopcy. Funkcjonariusze w rozmowie z ich rodzicami ustalili, że ich synowie mogą przebywać na miejskim stadionie. Tam też odnaleźli nieletnich. Chłopcy potwierdzili, że w lesie używając zapalniczki podpalali suchą trawę i liście, a kiedy ogień się rozprzestrzenił uciekli. - Materiały w sprawie czynu, którego dopuścili się nieletni zostaną przekazane do Sądu Rejonowego Wydział Rodzinny i Nieletnich - powiedziała asp. szt. Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Policjantka zaapelowała do rodziców o świadomą i rozważną opiekę nad dziećmi. - Choć zgodnie z prawem dziecko w wieku 7 lat, może samodzielnie poruszać się ulicami, to czujność rodzicielska oraz obawa przed różnego rodzaju zagrożeniami, czyhającymi na małoletniego, powinna podpowiadać, aby zapewnić im odpowiednią opiekę. Szczególnie dotyczy to czasu spędzanego poza domem. Należy również dziecko bezustannie uświadamiać o różnego rodzaju zagrożeniach oraz niebezpieczeństwach, które mogą zakończyć się poważnymi konsekwencjami, a także podać sposób postępowania - podkreśliła Małgorzata Jurecka.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.