HOKEJ NA LODZIE. Piąty akt dla Cracovii, ale to jeszcze nie koniec...
Oświęcimianie nie sprzedali tanio skóry w piątym starciu ćwierćfinałowym w Krakowie. "Pasy" są jednak na tyle doświadczonym i silnym personalnie zespołem, że potrafili "przepchać mecz" na swoją stronę. Biało-niebiescy przegrali bitwę, ale wojna o półfinał ciągle trwa. Szóste starcie już we wtorek w Oświęcimiu. Początek zaplanowano na godz. 18. Zaczęło się nietypowo dla tej rywalizacji, czyli od prowadzenia mistrzów Polski. Krakowianie otworzyli wynik po niespełna 4 minutach gry. Tomas Sykora sprytnie trącił "gumę" po uderzeniu Petra Chaloupki i gospodarze cieszyli się z pierwszego gola. Sykora był także autorem drugiego trafienia. Cracovia całkowicie "rozklepała" defensywę przyjezdnych, więc słowackiemu napastnikowi pozostało tylko umieszczenie krążka w pustej bramce. W najmniej spodziewanym momencie odpowiedziała Unia. Peter Tabacek odważnie wjechał w tercję rywali i kropnął z "niebieskiej". Zdezorientowany Rafał Radziszewski spóźnił się z interwencją. Zrobiło się tylko 2:1. Unia wyczuła swoją szansę, ale nie mogła się "otworzyć". Oświęcimianie grali przede wszystkim uważnie w defensywie i czekali na swoje okazje. Druga tercja nie przyniosła goli, więc wszystko rozstrzygało się w ostatnich 20 minutach. Unici mieli prawo czuć się zmęczeni, bo trener Sejba miał ograniczone pole manewru. W 49 minucie miejscowi wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Znakomicie tego dnia interweniujący Michal Fikrt przepuścił między parkanami krążek uderzony przez Krystiana Dziubińskiego. Szkoleniowiec Unii zagrał va-banque i już w 53 minucie ściągnął z lodu bramkarza. Ten manewr miał jednak odwrotne od planowanych skutki, a czwarty gol do pustej bramki autorstwa Filipa Drzewieckiego praktycznie zamknął to spotkanie. W innym meczu ćwierćfinałowym nowotarskie Podhale przegrało na własnym lodzie z JKH GKS Jastrzębie 1:4 (0:2, 1:2, 0:0). W rywalizacji play-off jastrzębianie prowadzą 3:2 i kolejny mecz rozegrają na własnym lodowisku. Comarch Cracovia - Unia Oświęcim 4:1 (2:1, 0:0, 2:0)Bramki: 1:0 Sykora (Chaloupka) 03.12, 2:0 Sykora (Kalus, Worobjow) 10.43, 2:1 Tabacek (M. Kasperlik) 11.24, 3:1 Dziubiński (Wajda) 48.27, 4:1 Drzewiecki (Urbanowicz) 54.00. Sędziowali: Przemysław Kępa, Tomasz Radzik (główni), Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi). Kary: 12 i 8. Widzów: 1000. Stan play off: 3:2 dla Comarch Cracovii.CRACOVIA: Radziszewski - Chaloupka, Noworyta, Kalus, Worobjow, Sykora - Kolesnikovs, Rompkowski, Drzewiecki, Bryniczka, Urbanowicz - Wajda, Kruczek, Kapica, Dziubiński, Sinagl - Szurowski, Dutka, Paczkowski, Słaboń, T. Da Costa. Trener: Rudolf Rohacek.UNIA: Fikrt - Bezuska, Saur, S. Kowalówka, Danecek, Haas - Maciejewski, O. Kasperlik, Tabacek, M. Kasperlik - Vosatko, Paszek, Malicki, Rufer, Piotrowicz oraz Wojtarowicz. Trener: Jirzi Sejba.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.