PUBLICYSTYKA. Trzeba wstać z klęczek i głośno upomnieć się o swoje
Józef Figura Nie popieram ani IPN, ani całego ustawodawstwa, które rzekomo w celu budowania jedności narodu polskiego w ciągu niemal 30 lat likwidowania spadku po czasach PRL-u skutecznie jątrzy rozdrapując stare rany, jakie istnieją niemal w każdym narodzie po transformacji, w byłych KDL-ach, z których większość uporała się z problematyką rozliczeń, ekshumacji, deubekizacji, dekomunizacji itd. Ciągoty do represjonowania niesłusznych poglądów, znalazły niestety swój wyraz w zmianie ustawy o IPN w kwestii penalizacji publicznego głoszenia oczywistej nieprawdy o ”polskich obozach zagłady”, a zatem o co najmniej współodpowiedzialności Polaków za zagładę narodu żydowskiego oraz zaprzeczaniu rzezi wołyńskiej. O ile trudno kwestionować bezsens ustanowienia, jako czynów przestępczych zaprzeczania niemieckiej odpowiedzialności za zagładę Żydów w zorganizowanych w tym celu przez nazistowski aparat obozach – to jazgot jaki w oficjalnych środowiskach amerykańsko-żydowskich wywołała ta sprawa, zmusza mnie jako Polaka i mieszkańca Oświęcimia do zabrania głosu. Niezbywalnym atrybutem suwerenności każdego państwa jest stanowienie prawa. ”Dura lex – sed lex”, a tymczasem nasi podobno najwierniejsi sojusznicy w głoszeniu Prawdy o holocauście – USA i Izrael łajają nas jak „bure suki” za wyrwanie się przed orkiestrę i samodzielną interpretację, kto odpowiada za zagładę Żydów, naciskając nasze władze do pokajania się i zmiany ustawy. USA niejednokrotnie dowodziły kto rzeczywiście w Polsce rządzi, ale po wpadce kilkanaście lat temu starają się tego unikać. Co zatem co takiego kryje za tym hałasem? Jeśli nie wiadomo o co chodzi – to zapewne o pieniądze i to niemałe pieniądze. Od kilkunastu lat, po obaleniu PRL-u amerykańscy Żydzi przy poparciu władz USA (ustawa 447 senatu USA w sprawie rekompensat za mienie pożydowskie) wysuwają coraz głośniej żądania odszkodowań za mienie ofiar holocaustu pozostawione w Polsce czy sprywatyzowane. Władze polskie w tej kwestii w obawie zapewne przed reakcją Wielkiego Brata zamiast stanowczo odmówić ponieważ sprawa ta została dawno, w l. 60-tych załatwiona przez rządy PRL i USA, a ewentualnie inne – mogą być załatwione wg obowiązującego u nas prawa wobec obywateli Rzeczypospolitej – kręcą, obiecują. Spadki bezdziedziczne po obywatelach Polski pomordowanych przez nazistów należą się Polsce. Izrael czy USA nie są żadnym ich sukcesorem. Żyjący spadkobiercy czy ich sukcesorzy prawni mogli, mogą ich dochodzić wg prawa polskiego. Oczywiście jest jeden szkopuł. Skoro postkomunistyczne tumany zaprzeczają legalność PRL to wszelki traktaty, porozumienia jakie zawierały władze PRL w tym z USA w kwestii przejęcia odpowiedzialności za ewentualne roszczenia pożydowskie są tymczasem nieważne i niech „niepodległa”, teraz „suwerenna” Rzeczpospolita je spłaca, za czym stoi przywołana ustawa 447. Niemcy nie uchylają się od odpowiedzialności za holocaust jak i w ub. r. spłacili Francji kontrybucję za I Wojnę Światową, lecz zapowiedzieli koniec finansowania Izraela z tyt. Holocaustu. Trzeba zatem znaleźć kolejnego sponsora, a zadymy w kwestii nowelizacji ustawy o IPN-e są uwerturą do wzmocnienia żądań wobec Polski. Polskie rządy po 1990 r. począwszy od Millera, Kwaśniewskiego są antynarodowe, nie dbające o interesy narodowe, za to świetnie dbające o własne, prywatne kasy i szczególnie służalcze wobec USA. Istnieje zatem duże zagrożenie, że Polska nie będzie się w stanie przeciwstawić naciskom, tym bardziej, że dzisiaj jest wskutek prowadzonej od 30 lat polityki osamotniona, skłócona z sąsiadami, chociaż jak w 1939r. ma gwarancje bezpieczeństwa mocarstw. II Jak mogło dojść, jak doszło do bezprecedensowej w dziejach ludzkości, po krwawych doświadczeniach I Wojny Światowej, w połowie XX wieku zagłady milionów niewinnych mordowanych w zorganizowany na sposób przemysłowy? Dlaczego Narody na Świata na to przyzwoliły? Po „kryształowej nocy” nie ulegało wątpliwości, że w nazistowskich Niemczech miejsca do życia dla Żydów nie ma i nie będzie. W 1938 r. z terenów III Rzeszy deportowano do Polski kilkadziesiąt tysięcy Żydów obywateli Rzeczypospolitej. W maju 1939 r. z Hamburga wyruszył w podróż z 967 pasażerami pochodzenia żydowskiego MS St. Louis w kierunku Ameryki. Na Kubie odmówiono im prawa na zejście na ląd. Statek udał się w kierunku Florydy ale Prezydent Roosvelt uznał ich obecność za niepożądaną i aby nie było wątpliwość statek ostrzelały okręty Straży Przybrzeżnej. Kapitan statku znany jako człowiek wyjątkowo przyzwoity krążył jeszcze bezskutecznie przy brzegach Ameryki a następnie statek udał się z powrotem do Europy gdzie ok. 600 Żydów przyjęły Belgia Francja Holandia., ok.300 przyjęła Anglia. Po 1939 r. z terenów włączonych do III Rzeszy Niemcy przesiedlili Żydów do Generalnej Guberni by następnie tworzyć getta. Rozpoczęły się też masowe egzekucje w których mordowano Polaków i Żydów .Jedną z pierwszych dokonano w Piaśnicy .W ramach Aktion Reinhard naziści wymordowali ok. 600 – 700 tys. Żydów w egzekucjach masowych i indywidualnych, ok. 600 tys. w gettach i ok. 1.400 tys. w obozach zagłady. W sumie, na obszarze Polski Niemcy wymordowali ok.4.mln Żydów z całej Europy. Czy Świat znał, czy mógł znać prawdę o rozmiarach Zagłady? O sytuacji Żydów w okupowanej Polsce szczegółowo informował w swych raportach Jan Karski już od 1940r. Rząd Polski na uchodźctwie szczegółowo informował aliantów o tym , co dzieje się z Żydami na terenie okupowanej Polski . Swoje uwagi w 1943r.przedstawił m.in. Prezydentowi USA Franklinowi Roosveltowi i wielu amerykańskim mężom stanu, lecz oprócz niedowierzania – działania te nie odniosły pożądanej reakcji. Zdaniem Zbigniewa Brzezińskiego do lat przedwojennych do l. 60-tych XX w. w USA panował antysemityzm, stąd też trudno było oczekiwać większego zainteresowania losem Żydów w Europie. Wyrazem skrajnej determinacji członka Rady Narodowej RP w Londynie Szmula Zygielbojma wobec obojętności świata zachodniego na zagładę Żydów było jego samobójstwo. III. Polacy wobec holocaustu Terror jaki zaprowadzili naziści na zajętym w Polsce obszarze już zaraz po ich wkroczeniu był nieporównywalny z tym, co działo się w innych państwach okupowanej Europy. Masowe egzekucje, śmierć za jakąkolwiek pomoc Żydom, mordowanie całych rodzin czy nawet wsi – miały skutecznie odstraszyć od udzielania nie tylko pomocy, ale nawet kontaktów z Żydami. Mimo tego setki tysięcy Polaków z czysto ludzkich pobudek pomagało w różny sposób. Od organizowania pomocy materialnej, dostarczania żywności, lekarstw, pomocy w ucieczkach, ukrywaniu się, dostarczania fałszywych dokumentów – podejmowania na forum międzynarodowym nacisków na rządy aliantów, informowania opinii publicznej o rozmiarach hitlerowskiego okrucieństwa na podstawie raportów J. Karskiego, W. Pileckiego. W 1942 r. została założona organizacja „Żegota” dla pomocy Żydom. Jakkolwiek problematyką dokumentowania faktów pomocy dla Żydów zajmuje się instytut „Yad Vashem”, to nie sposób dzisiaj oszacować jak wielu Polaków z narażeniem życia własnego i swoich bliskich jej udzielało . Po zajęciu Polski przez hitlerowskie Niemcy i Związek Radziecki granica między nimi biegła m.in. a m. Lubiejewo, za stodołą mego dziadka. W stodole często nocowali żydowscy uciekinierzy przygotowujący się do przerzutu na stronę radziecką, gdzie szanse przeżycia dla Żydów były większe. Którejś nocy grupa w zupełnej normalnie ciszy opuściła stodołę. Rano obudziła się młoda Żydówka o której zapewne zapomniano gdyż ucieczka była b. niebezpieczna i każdy troszczył się o własne życie. Po zorientowaniu się w sytuacji wpadła w wielką rozpacz. Była w wieku mej Ś.p. Matki która mimo wielkiego ryzyka przyrzekła ją przeprowadzić nocą. Na granicy stały co kawałek wieże strażnicze. W nocy wyruszyły w stronę Zambrowa. Żydówka była spięta, przerażona bliskością strażnika, który usłyszał w pewnym momencie ruch i zaczął strzelać z karabinu maszynowego. Świszczące wokół kule przeraziły Żydówkę która spanikowana objęła Matkę za szyję i zaczęła wrzeszczeć, To byłby właściwie koniec tej wyprawy. W odruch samoobrony Matka ,jak to zrobiłby ratujący topielca uderzyła ją w twarz, a gdy ta oprzytomniała, zawlokła ją do lasu. Tam, po dojściu „do siebie” nieznajoma dziękowała, przepraszała że nie może inaczej się odwdzięczyć. Była biedna i zapewne to było przyczyną, że nikt jej nie obudził. Matka często o tym wspominała jako momencie pewnej śmierci, ale nie tylko nie żałowała, ale miała osobistą satysfakcję, że udało się Jej pomóc drugiemu Człowiekowi. O tym nikomu oprócz nas nie mówiła uważając, że postąpiła zupełnie naturalnie. Jak to więc było a tą pomocą dla Żydów? Odbywała się ona w ekstremalnie niebezpiecznych warunkach o czym współcześni obywatele USA, Izraela czy państw zachodnich nie mogą mieć zielonego pojęcia. Nawet wycieczki do MAB, Treblinki, Sobiboru nie wywołują pożądanej refleksji, jednak to, co się obecnie dzieje, pisze, mówi na Zachodzie o odpowiedzialności za Holocaust, współodpowiedzialności Polaków za zagładę Żydów musi budzić nasz głęboki sprzeciw. W każdym narodzie są i byli kanalie jak szmalcownicy, kolaboranci, zdrajcy, czy tacy, co na postawie odosobnionych przypadków przypisują własnemu Narodowi współudział w Zagładzie. Zamiast jednak kajać się, udowadniać że nie jesteśmy wielbłądami – przejść do ataku i wreszcie zażądać należnych nam odszkodowań za zniszczenia wojenne, za miliony pomordowanych obywateli którzy mogli budować dobrobyt swój i Państwa Polskiego. Trzeba wstać z klęczek i głośno upomnieć się o swoje. Józef Figura Facebook Twitter Google+ Pinterest Print Email
Nie popieram ani IPN, ani całego ustawodawstwa, które rzekomo w celu budowania jedności narodu polskiego w ciągu niemal 30 lat likwidowania spadku po czasach PRL-u skutecznie jątrzy rozdrapując stare rany, jakie istnieją niemal w każdym narodzie po transformacji, w byłych KDL-ach, z których większość uporała się z problematyką rozliczeń, ekshumacji, deubekizacji, dekomunizacji itd.
Ciągoty do represjonowania niesłusznych poglądów, znalazły niestety swój wyraz w zmianie ustawy o IPN w kwestii penalizacji publicznego głoszenia oczywistej nieprawdy o ”polskich obozach zagłady”, a zatem o co najmniej współodpowiedzialności Polaków za zagładę narodu żydowskiego oraz zaprzeczaniu rzezi wołyńskiej.
O ile trudno kwestionować bezsens ustanowienia, jako czynów przestępczych zaprzeczania niemieckiej odpowiedzialności za zagładę Żydów w zorganizowanych w tym celu przez nazistowski aparat obozach – to jazgot jaki w oficjalnych środowiskach amerykańsko-żydowskich wywołała ta sprawa, zmusza mnie jako Polaka i mieszkańca Oświęcimia do zabrania głosu.
Niezbywalnym atrybutem suwerenności każdego państwa jest stanowienie prawa.
”Dura lex – sed lex”, a tymczasem nasi podobno najwierniejsi sojusznicy w głoszeniu Prawdy o holocauście – USA i Izrael łajają nas jak „bure suki” za wyrwanie się przed orkiestrę i samodzielną interpretację, kto odpowiada za zagładę Żydów, naciskając nasze władze do pokajania się i zmiany ustawy.
USA niejednokrotnie dowodziły kto rzeczywiście w Polsce rządzi, ale po wpadce kilkanaście lat temu starają się tego unikać. Co zatem co takiego kryje za tym hałasem? Jeśli nie wiadomo o co chodzi – to zapewne o pieniądze i to niemałe pieniądze.
Od kilkunastu lat, po obaleniu PRL-u amerykańscy Żydzi przy poparciu władz USA
(ustawa 447 senatu USA w sprawie rekompensat za mienie pożydowskie) wysuwają coraz głośniej żądania odszkodowań za mienie ofiar holocaustu pozostawione w Polsce czy sprywatyzowane. Władze polskie w tej kwestii w obawie zapewne przed reakcją Wielkiego Brata zamiast stanowczo odmówić ponieważ sprawa ta została dawno, w l. 60-tych załatwiona przez rządy PRL i USA, a ewentualnie inne – mogą być załatwione wg obowiązującego u nas prawa wobec obywateli Rzeczypospolitej – kręcą, obiecują. Spadki bezdziedziczne po obywatelach Polski pomordowanych przez nazistów należą się Polsce. Izrael czy USA nie są żadnym ich sukcesorem. Żyjący spadkobiercy czy ich sukcesorzy prawni mogli, mogą ich dochodzić wg prawa polskiego. Oczywiście jest jeden szkopuł. Skoro postkomunistyczne tumany zaprzeczają legalność PRL to wszelki traktaty, porozumienia jakie zawierały władze PRL w tym z USA w kwestii przejęcia odpowiedzialności za ewentualne roszczenia pożydowskie są tymczasem nieważne i niech „niepodległa”, teraz „suwerenna” Rzeczpospolita je spłaca, za czym stoi przywołana ustawa 447.
Niemcy nie uchylają się od odpowiedzialności za holocaust jak i w ub. r. spłacili Francji kontrybucję za I Wojnę Światową, lecz zapowiedzieli koniec finansowania Izraela z tyt. Holocaustu. Trzeba zatem znaleźć kolejnego sponsora, a zadymy w kwestii nowelizacji ustawy o IPN-e są uwerturą do wzmocnienia żądań wobec Polski.
Polskie rządy po 1990 r. począwszy od Millera, Kwaśniewskiego są antynarodowe, nie dbające o interesy narodowe, za to świetnie dbające o własne, prywatne kasy i szczególnie służalcze wobec USA. Istnieje zatem duże zagrożenie, że Polska nie będzie się w stanie przeciwstawić naciskom, tym bardziej, że dzisiaj jest wskutek prowadzonej od 30 lat polityki osamotniona, skłócona z sąsiadami, chociaż jak w 1939r. ma gwarancje bezpieczeństwa mocarstw.
II
Jak mogło dojść, jak doszło do bezprecedensowej w dziejach ludzkości, po krwawych doświadczeniach I Wojny Światowej, w połowie XX wieku zagłady milionów niewinnych mordowanych w zorganizowany na sposób przemysłowy? Dlaczego Narody na Świata na to przyzwoliły?
Po „kryształowej nocy” nie ulegało wątpliwości, że w nazistowskich Niemczech miejsca do życia dla Żydów nie ma i nie będzie.
W 1938 r. z terenów III Rzeszy deportowano do Polski kilkadziesiąt tysięcy Żydów obywateli Rzeczypospolitej. W maju 1939 r. z Hamburga wyruszył w podróż z 967 pasażerami pochodzenia żydowskiego MS St. Louis w kierunku Ameryki. Na Kubie odmówiono im prawa na zejście na ląd. Statek udał się w kierunku Florydy ale Prezydent Roosvelt uznał ich obecność za niepożądaną i aby nie było wątpliwość statek ostrzelały okręty Straży Przybrzeżnej. Kapitan statku znany jako człowiek wyjątkowo przyzwoity krążył jeszcze bezskutecznie przy brzegach Ameryki a następnie statek udał się z powrotem do Europy gdzie ok. 600 Żydów przyjęły Belgia Francja Holandia., ok.300 przyjęła Anglia.
Po 1939 r. z terenów włączonych do III Rzeszy Niemcy przesiedlili Żydów do Generalnej Guberni by następnie tworzyć getta. Rozpoczęły się też masowe egzekucje w których mordowano Polaków i Żydów .Jedną z pierwszych dokonano w Piaśnicy .W ramach Aktion Reinhard naziści wymordowali ok. 600 – 700 tys. Żydów w egzekucjach masowych i indywidualnych, ok. 600 tys. w gettach i ok. 1.400 tys. w obozach zagłady. W sumie, na obszarze Polski Niemcy wymordowali ok.4.mln Żydów z całej Europy.
Czy Świat znał, czy mógł znać prawdę o rozmiarach Zagłady?
O sytuacji Żydów w okupowanej Polsce szczegółowo informował w swych raportach Jan Karski już od 1940r. Rząd Polski na uchodźctwie szczegółowo informował aliantów o tym , co dzieje się z Żydami na terenie okupowanej Polski . Swoje uwagi w 1943r.przedstawił m.in. Prezydentowi USA Franklinowi Roosveltowi i wielu amerykańskim mężom stanu, lecz oprócz niedowierzania – działania te nie odniosły pożądanej reakcji. Zdaniem Zbigniewa Brzezińskiego do lat przedwojennych do l. 60-tych XX w. w USA panował antysemityzm, stąd też trudno było oczekiwać większego zainteresowania losem Żydów w Europie. Wyrazem skrajnej determinacji członka Rady Narodowej RP w Londynie Szmula Zygielbojma wobec obojętności świata zachodniego na zagładę Żydów było jego samobójstwo.
III. Polacy wobec holocaustu
Terror jaki zaprowadzili naziści na zajętym w Polsce obszarze już zaraz po ich wkroczeniu był nieporównywalny z tym, co działo się w innych państwach okupowanej Europy. Masowe egzekucje, śmierć za jakąkolwiek pomoc Żydom, mordowanie całych rodzin czy nawet wsi – miały skutecznie odstraszyć od udzielania nie tylko pomocy, ale nawet kontaktów z Żydami. Mimo tego setki tysięcy Polaków z czysto ludzkich pobudek pomagało w różny sposób. Od organizowania pomocy materialnej, dostarczania żywności, lekarstw, pomocy w ucieczkach, ukrywaniu się, dostarczania fałszywych dokumentów – podejmowania na forum międzynarodowym nacisków na rządy aliantów, informowania opinii publicznej o rozmiarach hitlerowskiego okrucieństwa na podstawie raportów J. Karskiego, W. Pileckiego.
W 1942 r. została założona organizacja „Żegota” dla pomocy Żydom. Jakkolwiek problematyką dokumentowania faktów pomocy dla Żydów zajmuje się instytut „Yad Vashem”, to nie sposób dzisiaj oszacować jak wielu Polaków z narażeniem życia własnego i swoich bliskich jej udzielało .
Po zajęciu Polski przez hitlerowskie Niemcy i Związek Radziecki granica między nimi biegła m.in. a m. Lubiejewo, za stodołą mego dziadka. W stodole często nocowali żydowscy uciekinierzy przygotowujący się do przerzutu na stronę radziecką, gdzie szanse przeżycia dla Żydów były większe.
Którejś nocy grupa w zupełnej normalnie ciszy opuściła stodołę. Rano obudziła się młoda Żydówka o której zapewne zapomniano gdyż ucieczka była b. niebezpieczna i każdy troszczył się o własne życie. Po zorientowaniu się w sytuacji wpadła w wielką rozpacz. Była w wieku mej Ś.p. Matki która mimo wielkiego ryzyka przyrzekła ją przeprowadzić nocą. Na granicy stały co kawałek wieże strażnicze. W nocy wyruszyły w stronę Zambrowa. Żydówka była spięta, przerażona bliskością strażnika, który usłyszał w pewnym momencie ruch i zaczął strzelać z karabinu maszynowego. Świszczące wokół kule przeraziły Żydówkę która spanikowana objęła Matkę za szyję i zaczęła wrzeszczeć, To byłby właściwie koniec tej wyprawy. W odruch samoobrony Matka ,jak to zrobiłby ratujący topielca uderzyła ją w twarz, a gdy ta oprzytomniała, zawlokła ją do lasu. Tam, po dojściu „do siebie” nieznajoma dziękowała, przepraszała że nie może inaczej się odwdzięczyć. Była biedna i zapewne to było przyczyną, że nikt jej nie obudził. Matka często o tym wspominała jako momencie pewnej śmierci, ale nie tylko nie żałowała, ale miała osobistą satysfakcję, że udało się Jej pomóc drugiemu Człowiekowi. O tym nikomu oprócz nas nie mówiła uważając, że postąpiła zupełnie naturalnie.
Jak to więc było a tą pomocą dla Żydów?
Odbywała się ona w ekstremalnie niebezpiecznych warunkach o czym współcześni obywatele USA, Izraela czy państw zachodnich nie mogą mieć zielonego pojęcia. Nawet wycieczki do MAB, Treblinki, Sobiboru nie wywołują pożądanej refleksji, jednak to, co się obecnie dzieje, pisze, mówi na Zachodzie o odpowiedzialności za Holocaust, współodpowiedzialności Polaków za zagładę Żydów musi budzić nasz głęboki sprzeciw. W każdym narodzie są i byli kanalie jak szmalcownicy, kolaboranci, zdrajcy, czy tacy, co na postawie odosobnionych przypadków przypisują własnemu Narodowi współudział w Zagładzie.
Zamiast jednak kajać się, udowadniać że nie jesteśmy wielbłądami – przejść do ataku i wreszcie zażądać należnych nam odszkodowań za zniszczenia wojenne, za miliony pomordowanych obywateli którzy mogli budować dobrobyt swój i Państwa Polskiego.
Trzeba wstać z klęczek i głośno upomnieć się o swoje.
Józef Figura
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.