🌊 Soła: 326 cm NORM ↘️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Oświęcimskie 24 Oswiecimskie24.pl

HOKEJ NA LODZIE. Orlik "nie leży" oświęcimianom, czyli w Opolu znowu bez punktów

Drużyna ze stolicy polskiej piosenki ewidentnie "nie leży" w tym sezonie hokeistom Unii. Podobnie jak podczas pierwszej wizyty w Opolu, tak i dziś biało-niebiescy wracają z pustymi rękami. Z czterech dotychczasowych konfrontacji aż trzy kończyły się wygranymi Orlika. Z kolei w dzisiejszym szlagierze GKS Tychy zasłużenie ograł krakowskie "Pasy" 6:2. Pierwsza tercja spotkania w Opolu nie przyniosła goli. Dwukrotnie bliski szczęścia był Radek Maidl, ale "Fikiemu" udało się zachować czyste konto. Szczególnie ciężkie chwile goście przeżywali, kiedy na ławce kar odpoczywał Martin Kasperlik. Gole jednak nie padały. Za to w drugiej odsłonie krążek aż pięciokrotnie wpadł do siatki. Niestety w czterech przypadkach do oświęcimskiej. Zaledwie po 122 sekundach od wznowienia gry Ivan Durac z najbliższej odległości pokonał Michala Fikrta. Okazało się, że był to dopiero początek prawdziwego koszmaru. Chwilę później Martin Przygodzki podwyższył na 2:0, ale w odpowiedzi Jan Danecek przymierzył pod poprzeczkę. Kolejne gole w tej tercji zdobywali jednak opolanie - Radek Maidl i Milan Baranyk. To ostatnie trafienie właściło pogrążyło biało-niebieskich. W trzeciej odsłonie Unia ambitnie próbowała "wrócić do gry". Opolanie mądrze jednak grali w defensywie i nawet podczas osłabienia nie dali się zaskoczyć. Dopiero na 55 sekund przed końcową syreną rozmiary porażki udało się zmniejszyć Radimowi Haasowi. Wtedy wiadomo już jednak było, że trzy punkty zostaną w Opolu. Kolejnym rywalem zespołu z Oświęcimia będzie w najbliższy piątek JKH GKS Jastrzębie. W innych meczach: GKS Tychy - Comarch Cracovia 6:2 (2:0, 1:2, 3:0)TMH Polonia Bytom - MH Automatyka Gdańsk 1:4 (1:3, 0:0, 0:1)JKH GKS Jastrzębie - Anteo Naprzód Janów 4:2 (2:1, 0:1, 2:0) ORLIK Opole - UNIA Oświęcim 4:2 (0:0, 4:1, 0:1)Bramki: 1:0 Durac (Kisielewski, Szydło) 22.02, 2:0 Przygodzki (Kostek, Meidl) 23.35, 2:1 Danecek (S. Kowalówka) 25.19, 3:1 Meidl (Przygodzki, Trandin) 25.40, 4:1 Baranyk (Satek) 37.48, 4:2 (M. Kasperlik) 59:05. Sędziował Sebastian Kryś oraz Wojciech Moszczyński i Sławomir Szachniewicz. Kary: 6 i 4. Widzów: 300.UNIA: Fikrt - Vosatko, Bezuska, Wojtarowicz, Danecek, S. Kowalówka - Gębczyk, Gabryś, O. Kasperlik, Haas, M. Kasperlik - Saur, Paszek, Wanat, Rufer, Piotrowicz oraz Tabacek, Malicki, Iwaniak. Trener: Jirzi Sejba.

HOKEJ NA LODZIE. Orlik "nie leży" oświęcimianom, czyli w Opolu znowu bez punktów
HOKEJ NA LODZIE. Orlik "nie leży" oświęcimianom, czyli w Opolu znowu bez punktów
Drużyna ze stolicy polskiej piosenki ewidentnie "nie leży" w tym sezonie hokeistom Unii. Podobnie jak podczas pierwszej wizyty w Opolu, tak i dziś biało-niebiescy wracają z pustymi rękami. Z czterech dotychczasowych konfrontacji aż trzy kończyły się wygranymi Orlika. Z kolei w dzisiejszym szlagierze GKS Tychy zasłużenie ograł krakowskie "Pasy" 6:2. Pierwsza tercja spotkania w Opolu nie przyniosła goli. Dwukrotnie bliski szczęścia był Radek Maidl, ale "Fikiemu" udało się zachować czyste konto. Szczególnie ciężkie chwile goście przeżywali, kiedy na ławce kar odpoczywał Martin Kasperlik. Gole jednak nie padały. Za to w drugiej odsłonie krążek aż pięciokrotnie wpadł do siatki. Niestety w czterech przypadkach do oświęcimskiej. Zaledwie po 122 sekundach od wznowienia gry Ivan Durac z najbliższej odległości pokonał Michala Fikrta. Okazało się, że był to dopiero początek prawdziwego koszmaru. Chwilę później Martin Przygodzki podwyższył na 2:0, ale w odpowiedzi Jan Danecek przymierzył pod poprzeczkę. Kolejne gole w tej tercji zdobywali jednak opolanie - Radek Maidl i Milan Baranyk. To ostatnie trafienie właściło pogrążyło biało-niebieskich. W trzeciej odsłonie Unia ambitnie próbowała "wrócić do gry". Opolanie mądrze jednak grali w defensywie i nawet podczas osłabienia nie dali się zaskoczyć. Dopiero na 55 sekund przed końcową syreną rozmiary porażki udało się zmniejszyć Radimowi Haasowi. Wtedy wiadomo już jednak było, że trzy punkty zostaną w Opolu. Kolejnym rywalem zespołu z Oświęcimia będzie w najbliższy piątek JKH GKS Jastrzębie. W innych meczach: GKS Tychy - Comarch Cracovia 6:2 (2:0, 1:2, 3:0)TMH Polonia Bytom - MH Automatyka Gdańsk 1:4 (1:3, 0:0, 0:1)JKH GKS Jastrzębie - Anteo Naprzód Janów 4:2 (2:1, 0:1, 2:0) ORLIK Opole - UNIA Oświęcim 4:2 (0:0, 4:1, 0:1)Bramki: 1:0 Durac (Kisielewski, Szydło) 22.02, 2:0 Przygodzki (Kostek, Meidl) 23.35, 2:1 Danecek (S. Kowalówka) 25.19, 3:1 Meidl (Przygodzki, Trandin) 25.40, 4:1 Baranyk (Satek) 37.48, 4:2 (M. Kasperlik) 59:05. Sędziował Sebastian Kryś oraz Wojciech Moszczyński i Sławomir Szachniewicz. Kary: 6 i 4. Widzów: 300.UNIA: Fikrt - Vosatko, Bezuska, Wojtarowicz, Danecek, S. Kowalówka - Gębczyk, Gabryś, O. Kasperlik, Haas, M. Kasperlik - Saur, Paszek, Wanat, Rufer, Piotrowicz oraz Tabacek, Malicki, Iwaniak. Trener: Jirzi Sejba.

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

204
Odwiedziny dzisiaj
3,014
Artykułów
4.7/5
Średnia ocena
12
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Sat
Średnio 182 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS