Kultura. Na kutrze rybackim i w starym więzieniu - Besides po drugiej zagranicznej trasie... - FOTO
Czechy, Niemcy, Belgia i Szwajcaria - to kraje, które podczas niedawnej trasy odwiedził zespół Besides. To już drugi zagraniczny tour ekipy z Brzeszcz. Jak jednak twierdzą artyści, z pewnością nie ostatni. O szczegółach wyjazdu, koncertowych ciekawostkach i zagranicznych smaczkach opowiedział nam perkusista bandu, Bartek Urbańczyk. "W sumie zrobiliśmy ponad 5500 km. Jak na dwutygodniową trasę to chyba całkiem dobry wynik. Obyło się bez nieprzyjemnych niespodzianek, za to przywieźliśmy masę pozytywnych wrażeń. Cały wyjazd z pewnością możemy zaliczyć do udanych" - przyznał Bartek. Zdaniem perkusisty zakończony tour był jeszcze lepszy od tego zorganizowanego wiosną. Młody muzyk docenia profesjonalizm przygotowania koncertów, wsparcie organizatorów oraz świetne przyjęcie przez słuchaczy. "Było nieco więcej koncertów i mam wrażenie, że całość była znacznie lepiej dopracowana. Nasz manager Damian mocno się natrudził, by wszystkie szczegóły się zgadzały. Na tej trasie było wiele 'dobrych duchów', które on nas dbały. O to byśmy mieli gdzie spać, co jeść... Spotkaliśmy się z wielką życzliwością i powrót w te miejsca na pewno będzie dla nas wielką przyjemnością" - relacjonuje nasz rozmówca. "Zagraliśmy w niesamowitych miejscach. W Lucernie klub znajdował się w budynku byłego więzienia. Był to jednocześnie ogromny dom kultury, którego byłe cele zamieniono na sale prób, w których aktualnie gra około 150 lokalnych zespołów. Drugim z ciekawszych miejsc był klub w Hamburgu zlokalizowany na kutrze rybackim. Choć z zewnątrz nie sprawiał zbyt dobrego wrażenia, środek zapierał dech. Noszenie sprzętu po krzywych pokładach, garderoby w kajutach i scena w ładowni - to było prawdziwe wyzwanie" - dodaje. Ale zagraniczna trasa to nie tylko muzyczne emocje. Wizyty w każdym z odwiedzonych krajów dały muzykom z Besides możliwość zwiedzenia wielu ciekawych, nieznanych miejsc. "Oprócz grania sporo czasu poświęciliśmy na poznawania danego miasta. Każdą wolną chwilę wykorzystywaliśmy turystycznie. Największe wrażenie zrobiła na nas Lucerna w Szwajcarii i belgijska Gandawa. Wszystkie miasta, które odwiedziliśmy miały swój klimat. To fajne doświadczenie codziennie budzić się gdzie indziej, z miłą nieświadomością co ciekawego przyniesie nowy dzień" - zdradza Bartek. Najbliższe miesiące to dla zespołu praca nad nowym materiałem. Zespół nie wyklucza jednak szybkiego powrotu za granicę i wizyt w kolejnych klubach poza Polską. "Teraz chcemy się skupić na nowym materiale. Mamy mnóstwo pracy nad świeżymi aranżami, w głowie sporo nowych melodii. Musimy nad tym spokojnie usiąść i przekuć to na gotowe utwory. Jeżeli chodzi o kolejne koncerty niewykluczone że na wiosnę wyruszymy w kolejną zagraniczną trasę. Na razie nie chcemy jednak zdradzać żadnych szczegółów. Wydaje mi się, że nasi fani będą zaskoczeni..." - kończy tajemniczo bębniarz zespołu. Web SoftPodziel się
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.
Fakty Oświęcim
Oświęcim Online
Powiat Oświęcim
Info Brzeszcze
UG Oświęcim
Policja Oświęcim
UM Oświęcim
Kęty
Oświęcim 112
Zator
Gmina Osiek
Oswiecimskie.pl