Sport. Piłkarskie święto w Jawiszowicach...
Dwadzieścia dwa mecze bez porażki, 62 bramki zdobyte, zaledwie dwanaście straconych, 58 punktów i mistrzostwo ligi zapewnione na trzy kolejki przez zakończeniem sezonu - to finał występów LKS-u Jawiszowice w rozgrywkach oświęcimskiej A-klasy. Podopieczni trenera Jarosława Płonki bezsprzecznie byli najlepszą i najskuteczniejszą ekipą ligi, zasługując na szczere gratulacje nie tylko jawiszowickich kibiców. Zarówno jesienią, jak i piłkarską wiosną żaden z przeciwników nie był w stanie znaleźć sposobu na pokonanie rozpędzonego LKS-u. "Brak presji wyniku - to moim zdaniem był klucz do naszego sukcesu. Z każdym meczem rósł jednak nasz apetyt na triumf i nie zwalnialiśmy tempa" - podsumowuje Adrian Korczyk, zdobywca dwudziestu trafień dla LKS-u i ligowy król strzelców. Skład zaliczył w sumie osiemnaście wygranych spotkań, dzieląc się punktami w jedynie czterech meczach. Dumy z takiego bilansu nie kryją piłkarze, którzy są przekonani, że dobre przygotowanie przyniesie efekty także podczas jesiennych występów... "Myślę, że w stu procentach zasłużyliśmy na ten awans. Nie przegraliśmy ani jednego meczu, a przy tym straciliśmy najmniej bramek" - zauważa pomocnik teamu z Jawiszowic, Damian Ochman. "To wspaniałe uczucie i podwójne szczęście - awans do wyższej klasy i świadomość, że kończymy sezon także jako drużyna niepokonana! Jestem przekonany, że ten sam charakter i chęć zwyciężania zaprezentujemy także w przyszłym sezonie, już w lidze okręgowej" - dodaje kolega z drużyny, Artur Kowalski. Choć rywale z Gorzowa i Rajska przez wiele kolejek szukali szans na dogonienie głodnego zwycięstwa lidera, ten na szczęście nie pozwolił sobie na zmniejszenie przewagi, co kolejkę zwiększając punktową różnicę z resztą stawki. W efekcie już na trzy kolejki przed zakończeniem gier zawodnicy z Jawiszowic, mając bezpieczną, niezagrożoną pulę, mogli cieszyć się ze zwycięskiego i w pełni zasłużonego awansu do 'Okręgówki'. Prócz nagrody za całosezonowe trudy piłkarskie był to także wspaniały sportowy prezent na 65-lecie klubu. "Ten sukces to nie tylko my, piłkarze ale także trener, zarząd, sponsorzy oraz wszyscy ci, którzy angażowali się w klub. Czując tę dobrą atmosferę wokół, tym łatwiej udało nam się awansować do wyższej ligi" - kończy Korczyk. Górnik Brzeszcze, druga ekipa z naszej gminy, ligę zakończył mniej triumfalnie. Choć Górnicy do gier przystępowali jako spadkowicz, z pewnością nikt nie przepowiadał klubowi łatwej przeprawy i błyskawicznego awansu. Ekipa spod kopalni ostatecznie sezon zakończyła w drugiej części tabeli, plasując się na siódmym miejscu. Dziesięć porażek, trzy remisy i dziewięć zwycięstw niestety nie pozwoliły na lepszą lokatę. "Obie rundy przepracowaliśmy solidnie i z meczu na mecz nasza gra wyglądała coraz lepiej. Liczę, że nasz trud przyniesie efekty już podczas jesiennych spotkań, w trakcie nowego sezonu. Mamy młody, perspektywiczny skład i z pewnością powalczymy o jak najlepsze miejsce w lidze" - zauważa Artur Jędrusik, kierownik drużyny Górnika. W każdym spotkaniu brzeszczan widać świeżość, nowe chęci do gry i szkoleniową rewolucję. Trener Damian Odrobiński dzielnie realizuje misję przebudowy drużyny, wciąż poszukując dla niej nowego, skutecznego stylu. Zespół z meczu na mecz radzi sobie coraz lepiej i z pewnością już wkrótce udowodni swoją piłkarską wartość. Trzymamy kciuki! Web SoftPodziel się
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.