Kultura. Besides na zagranicznych scenach…
Siedem koncertów w trzech krajach – to bilans pierwszej zagranicznej trasy, którą kilkanaście dni temu zaliczyli panowie z zespołu Besides. Podczas kwietniowego touru skład zagrał na klubowych scenach w Czechach, Niemczech i Belgii. Muzycy nie żałują pomysłu wyjazdu poza granice Polski, bowiem możliwość pokazania swoich umiejętności szerszej publice był niezwykle wartościowym doświadczeniem i niezapomnianą muzyczną przygodą. „Cała zagraniczna trasa to niesamowite przeżycie i super doświadczenie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego pierwszego wyjazdu, dzięki któremu uzyskaliśmy także wiele nowych kontaktów. Odbiór był bardzo dobry i w zasadzie w każdym miejscu dostaliśmy mega pozytywny feedback. Było ok, a muzyka wszędzie była przyjęta entuzjastycznie” – przyznaje Piotrek Świąder-Kruszyński, gitarzysta bandu. „Niestety nie mogłem uczestniczyć we wszystkich zagranicznych koncertach, ale te koncerty, na których zagrałem, mógłbym określić jednym słowem: fantastycznie. Zarówno klimat miejsc, ludzie, ale i sam odbiór był fajny. Szczerze mówiąc, było lepiej niż się spodziewałem” – dodaje basista, Artur Łebecki. Choć kluby muzyczne w Niemczech, Belgii, czy nawet Czechach to nieco inny artystyczny świat, zdaniem muzyków zagraniczna publiczność niewiele różni się od krajowej. Odbiór jest podobny i – ku uciesze składu - w każdym miejscu pozytywny. „Wszędzie, gdzie trafiliśmy, przyjęto nas bardzo dobrze. Cieszył fakt, że na każdym koncercie była grupka osób, która znała nasz repertuar, a nie ukrywam, że właśnie tego się nieco obawiałem… Sytuacji, gdy będziemy grać dla osób, które w klubie znalazły się niejako przypadkiem” – wspomina Artur. „Z naszej strony, jak zwykle dawaliśmy z siebie wszystko - i tutaj nie ma różnic. Jak na debiutantów w tamtych krajach, mieliśmy w sumie fajną i liczną publikę” – dodaje Piotrek. Mimo, iż wysiłek przy organizacji i realizacji zagranicznej trasy każdemu z ekipy dał się we znaki, Artur podkreśla jedynie pozytywne aspekty touru – satysfakcję z kolejnych koncertów, wspólnie spędzony czas, radość z robienia muzyki… „Cieszymy się tak naprawdę z każdego zagranego koncertu. Może to dziwić, ale lubimy spędzać pół dnia w busie, przerzucać setki kilo sprzętu, czekać godzinami po to, by zagrać chwilę i na koniec pogadać z ludźmi. Spodobała nam się otwartość osób, które poznaliśmy i z którymi, pomimo barier językowych, nie mieliśmy żadnego problemu z porozumieniem” – relacjonuje wyjazd basista Besides. Pierwszą zagraniczną trasę można zatem śmiało uznać za udaną. Idąc za ciosem zespół już teraz finalizuje terminy kolejnej odsłony muzycznych wojaży po Europie… „Myślę, że z naszą muzyką, w tym gatunku nie ma innej drogi… Będziemy starać się w każdym sezonie zahaczać o inne kraje. Na dziś mamy już zaplanowanych kilka koncertów na jesienną trasę europejską. Gdy tylko domkniemy wszystko, na pewno powiadomimy” – obiecuje gitarzysta. Web SoftPodziel się
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.
Fakty Oświęcim
Oświęcim Online
Powiat Oświęcim
Info Brzeszcze
UG Oświęcim
Policja Oświęcim
UM Oświęcim
Kęty
Oświęcim 112
Zator
Gmina Osiek
Oswiecimskie.pl