Dopadła mnie maszynka zwana fiskusem – LIST
Fakty Oświęcim otrzymały list od Marzeny Laszczak, bizneswoman z Kęty. Właścicielka firmy Marema opisuje w nim swoją batalię z Urzędem Skarbowym w Oświęcimiu. Sprawa dotyczy bezskutecznego od dwóch lat ubieganiu się o należny zwrot VAT. Jest o co walczyć, bo kwota podatku na dzień 30 maja 2013 roku wynosiła półtora miliona złotych.
Treść artykułu dostępna w źródle
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.