PIŁKA NOŻNA. Horror z happy endem
Soła Oświęcim w dramatycznych okolicznościach wygrała z Nidą Pińczów. Po pierwszej połowie zanosiło się na prawdziwą sensację, bo Nida prowadziła 0:2. Solarze rzutem na taśmę wywalczyli trzy punkty, a kibicom Soły zadrżały serca w 90 minucie. Przy stanie 3:2 piłka wylądowała w bramce gospodarzy. Sędzia, na szczęście dla oświęcimian, dopatrzył się spalonego.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.