INTERWENCJA. Moja znajoma jest w ciąży...
„Moja znajoma jest w ciąży. To znaczy tak się Jej wydaje” - wyznała nam Czytelniczka. „Chciałaby potwierdzić błogosławiony stan u lekarza ginekologa w Oświęcimiu, ale nie może...” - streszcza problem. Z treści maila wynika, że obie panie są zbulwersowane odległymi terminami wizyt w poradniach ginekologiczno-położniczych. Tymczasem sprawa jest ważna. Pada pytanie: „Dlaczego kobieta, chcąca potwierdzić swój stan, musi albo za to płacić albo czekać na wizytę 3 miesiące nawet, skoro ciąża trwa 9 miesięcy!?”...
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.