🌊 Soła: 260 cm ✅ NORM ➡️ stab.

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Fakty Oświęcim Fakty Oświęcim • •

Znowu jeden gol różnicy. Tym razem na korzyść rywali - FOTO

Starcie odwiecznych rywali zapowiadało się niezwykle atrakcyjnie i rzeczywiście kibice nie mogli narzekać na brak emocji. W pierwszej tercji obie…Zobacz więcej

Znowu jeden gol różnicy. Tym razem na korzyść rywali - FOTO
Znowu jeden gol różnicy. Tym razem na korzyść rywali - FOTO
Starcie odwiecznych rywali zapowiadało się niezwykle atrakcyjnie i rzeczywiście kibice nie mogli narzekać na brak emocji. W pierwszej tercji obie drużyny mogły pokusić się o otwarcie wyniku. Gorąco było pod obiema bramkami ale Igor Tyczyński (Unia) i Tomas Fucik (GKS Tychy) nie popełnili najmniejszego błędu. W otwierającej odsłonie mieliśmy też przymusową przerwę spowodowaną pęknięciem przy łączeniu pleksi. Oświęcimska hala eksplodowała ze szczęścia w 26 minucie. Kiedy gospodarze grali w liczebnej przewadze (na ławce Mateusz Bryk) idealnie z okolic bulika pod poprzeczkę przymierzył Jere Jokinen. Odpowiedź tyszan przyszła, kiedy to trójkolorowi mieli o jednego zawodnika więcej na lodzie.  Odsiadkę Dominika Nahunko wykorzystał Valtteri Kakkonen. Fin kropnął z niebieskiej i Igor Tyczyński musiał wyciągać krążek z siatki. Pod koniec drugiej odsłony publiczność rozgrzały pięściarskie pojedynki z udziałem Romana Diukova, Otto Nieminena (obaj Unia) z Filipem Komorskim i Lukasem Kovarem (obaj GKS). Trzecią tercję biało-niebiescy rozpoczynali od gry w liczebnej przewadze, ale gdy siły na lodzie się wyrównały zabójczy cios wyprowadzili goście. Błąd defensywy Oświęcimian bezlitośnie wykorzystał Alan Łyszczarczyk, który z bliska przymierzył przy słupku. Chwilę później mogło być 1:3, ale Igor Tyczyński zatrzymał w sytuacji sam na sam Bartłomieja Jeziorskiego.  Bramkarz Unii otrzymał jednak karą mniejszą, ale miejscowi wybronili osłabienie. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy w samej końcówce karę „złapał” Mark Viitanen (GKS). Do boksu zjechał Igor Tyczyński i Unia grała „szóstką” w polu przeciwko czterem rywalom. Ten manewr nie przyniósł jednak zmiany wyniku i trzy punkty zgarnęli mistrzowie Polski. Unia Oświęcim - GKS Tychy 1:2 (0:0, 1:1, 0:1) Bramki: 1:0 Jokinen (Marenis, Wilkins) 25.27, 1:1 Kakkonen (Paś, Łyszczarczyk) 34.54, 1:2 Łyszczarczyk (Viitala, Paś) 43.39. Sędziowali: Paweł Kosidło, Krzysztof Kozłowski (główni), Kamil Wiwatowski, Michał Gerne (liniowi). Kary: 16 i 12 minut. Widzów: 2.500. Unia: I. Tyczyński - Florczak, Valtola, Wilkins, Marenis, Nieminen - Makela, Ventela, Immonen, Ronkkonen, Jokinen - Matthews, Diukov, Lewandowski, Krzemień, Sołtys - Staniecko, Mościcki, Płatacz, Nahunko, M. Kusak. Trener: Markus Juurikkala.

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

266
Odwiedziny dzisiaj
3,121
Artykułów
4.7/5
Średnia ocena
8
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Średnio 143 odwiedzin/dzień