🌊 Soła: 257 cm NORM ➡️ stab.

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Fakty Oświęcim Fakty Oświęcim

Akt zgonu świętego Maksymiliana: „Niewydolność mięśnia sercowego”

Ta sierpniowa data, wigilia święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, zwyczajowo kończy opis deportacji, pobytu i męczeńskiej śmierci…Zobacz więcej

Akt zgonu świętego Maksymiliana: „Niewydolność mięśnia sercowego”
Akt zgonu świętego Maksymiliana: „Niewydolność mięśnia sercowego”
Ta sierpniowa data, wigilia święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, zwyczajowo kończy opis deportacji, pobytu i męczeńskiej śmierci franciszkanina w hitlerowskim obozie. Następnie przechodzi się już do historii ustanowienia powojennego kultu: beatyfikacji dokonanej przez papieża Pawła VI w 1971 roku oraz kanonizacji w 1982 roku ogłoszonej światu przez Jana Pawła II. Warto pamiętać jednak, że Konzentrationslager Auschwitz był państwową niemiecką instytucją, podległą - tak jak inne obozy koncentracyjne - Głównemu Urzędowi Gospodarczo-Administracyjnemu SS. Posiadał rozbudowany system administracyjno-biurokratyczny, w którym każdego dnia sporządzano dziesiątki, a nawet setki dokumentów, często w kilku kopiach. Organizacyjnie obóz składał się z siedmiu wydziałów (Abteilung), ponumerowanych cyframi rzymskimi, z których każdy spełniał określone funkcje. Latem 1941 roku, w ramach wydziału II politycznego (Politische Abteilung), kierowanego przez Austriaka, SS-Untersturmführera Maximiliana Grabnera, swoją działalność w lagrze rozpoczął także urząd stanu cywilnego (Standesamt Auschwitz). Do jego kompetencji - podobnie jak każdego USC - należało prowadzenie trzech rejestrów: narodzin, małżeństw oraz zgonów dotyczących więźniów, jak i esesmanów. Oczywiście w obozie koncentracyjnym najwięcej było zgonów: dziesiątki, a nawet setki każdego dnia. Biurokratyczna machina na masową skalę tuszowała śmierć ofiar pod pozorem naturalnych zejść. Początkowo wszystkie wytwarzane akty były podpisywane przez szefa PA, później w dokumentacji dominowało nazwisko kierownika urzędu, SS-Oberscharführera Waltera Quakernacka. 19 sierpnia 1941 roku, pięć dni po śmierci zakonnika, obozowy urząd sporządził akt zgonu późniejszego świętego. Podano w nim następujące informacje: ksiądz Rajmund Kolbe, wyznania rzymskokatolickiego, urodzony w dniu 7 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli, syn Marii Kolbe z domu Dąbrowskiej i Józefa Kolbego, zamieszkały w Niepokalanowie powiat sochaczewski, zmarł w dniu 14 sierpnia 1941 roku o godzinie 12.50 w Auschwitz przy Kasernenstrasse. Lekarzem, który stwierdził zgon, był doktor medycyny Siegfried Schwela, późniejszy naczelny lekarz garnizonu SS. W dokumencie wpisano również przyczynę śmierci: niewydolność mięśnia sercowego (Myocardinsuffizienz). Akt zgonu został własnoręcznie podpisany przez wspomnianego już esesmana Grabnera. W zasobie Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau (PMA-B) znajduje się 46 oryginalnych Ksiąg zgonów obejmujących łącznie blisko 69 tys. aktów zgonu zarejestrowanych więźniów. Ta wyjątkowa dokumentacja zachowała się za okres od końca lipca 1941 do grudnia 1943 roku. Każda księga zawiera 1500 pojedynczych metryk.   Większość podawanych w dokumentacji pośmiertnej przyczyn zgonu to informacje fikcyjne, wpisywane przez więźniów - pisarzy z przygotowanej przez SS gotowej listy. Do najczęściej stosowanych należały: „ostry nieżyt żołądka i jelit”, „zapalenie płuc” czy „osłabienie serca i układu krążenia”. Dla więźniów rozstrzeliwanych w egzekucjach pod Ścianą Straceń wymyślono szczególną wersję: „nagła śmierć sercowa”, a fałszowaniu podlegały nierzadko także daty zgonów.   Losy tych niezwykle ważnych dokumentów są również głęboko naznaczone historią. Tuż po wyzwoleniu, w 1945 roku, oryginalne Księgi zgonów zostały zabrane z terenu byłego obozu przez radziecką komisję badającą hitlerowskie zbrodnie. Przez okres komunizmu dokumentacja była całkowicie niedostępna dla historyków muzeum oraz - co równie istotne - dla rodzin ofiar. Dopiero przemiany polityczne 1989 roku umożliwiły rozpoczęcie realnych starań o jej zwrot, co nastąpiło kilka lat później. Jednym z więźniów zatrudnionych jako pisarz (schreiber) w obozowym urzędzie stanu cywilnego był Alojzy Kleta, urodzony w 1920 roku w Piekarach Śląskich. Do KL Auschwitz został deportowany w sierpniu 1940 roku w tzw. drugim transporcie tarnowskim; otrzymał numer 3366. Dzięki znajomości języka niemieckiego oraz pomocy kolegi - współwięźnia, skierowano go do biurowej pracy; każdego dnia - na polecenie esesmanów - sporządzał dziesiątki oficjalnych kart zgonu. W 1943 roku został zwolniony z obozu. Po wojnie był pracownikiem Zakładów Górniczo-Hutniczych w Piekarach Śląskich; angażował się w działalność kombatancką i społeczną. Zmarł w 2012 roku w wieku 92 lat. Opisana dokumentacja pośmiertna była sporządzana jedynie dla więźniów obozu koncentracyjnego. Od 1942 roku Auschwitz-Birkenau stał się również ośrodkiem zagłady, gdzie większość deportowanych europejskich Żydów ginęła zaraz po przywiezieniu w komorach gazowych. Ofiary eksterminacji nie były ujmowane w ewidencji. Nie spisywano ich danych personalnych, nie oznaczano numerami, nie fotografowano oraz nie sporządzano aktów zgonu.     O autorze: Szymon Kowalski urodził się w 1975 roku w Krakowie. Jest historykiem, archiwistą, muzealnikiem i menedżerem kultury. Od 2001 roku pracuje w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, gdzie jest ekspertem w zakresie dokumentacji więźniów obozu. 

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

255
Odwiedziny dzisiaj
3,380
Artykułów
4.4/5
Średnia ocena
9
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Średnio 145 odwiedzin/dzień