🌊 Soła: 260 cm NORM ➡️ stab.

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Oświęcim Online Oświęcim Online

Choinka narysowana w liście z obozu. Muzeum Auschwitz otrzymało wyjątkową kolekcję korespondencji więźnia

Do Archiwum Muzeum Auschwitz trafiło ponad 90 dokumentów dotyczących Jana Nowaka – lekarza z Krakowa więzionego w Auschwitz, Majdanku i …

Choinka narysowana w liście z obozu. Muzeum Auschwitz otrzymało wyjątkową kolekcję korespondencji więźnia
Choinka narysowana w liście z obozu. Muzeum Auschwitz otrzymało wyjątkową kolekcję korespondencji więźnia
Do Archiwum Muzeum Auschwitz trafiło ponad 90 dokumentów dotyczących Jana Nowaka – lekarza z Krakowa więzionego w Auschwitz, Majdanku i Gross-Rosen. Kolekcję przypadkowo odnalazł i przekazał krakowski numizmatyk Marek Trybulski. Choinka narysowana w liście z obozu. Muzeum Auschwitz otrzymało wyjątkową kolekcję korespondencji więźnia Przypadkowe odkrycie ponad 90 dokumentów Do Archiwum Muzeum Auschwitz trafiła wyjątkowa kolekcja listów i dokumentów związanych z Janem Nowakiem – lekarzem z Krakowa, który jako więzień niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych pracował w szpitalach obozowych i niósł pomoc innym więźniom. Kolekcję 11 lipca 2026 roku przekazał Marek Trybulski, właściciel Krakowskiego Salonu Numizmatycznego. Screenshot Znalezisko było przypadkowe. Do salonu zgłosiła się kobieta chcąca sprzedać monety. Przy okazji wspomniała, że ma też list obozowy i nie wie, co z nim zrobić. Następnego dnia przyniosła ponad 90 dokumentów. – Wielkość tego zbioru jest nieprawdopodobna. Nigdy wcześniej nie widziałem tak obszernej i różnorodnej kolekcji dotyczącej jednego więźnia. Są w niej listy, karty pocztowe, potwierdzenia odbioru paczek i inne dokumenty – powiedział Trybulski. Kim był Jan Nowak? Jan Nowak był lekarzem z Krakowa. Niemcy deportowali go do KL Auschwitz 26 czerwca 1941 roku. W obozie pracował w szpitalach dla więźniów, przede wszystkim na oddziale chorób zakaźnych w bloku 20. Współpracował ze Stanisławem Głową, więźniem i sanitariuszem zaangażowanym w ratowanie chorych zagrożonych selekcją lub śmiercią. 18 lutego 1942 roku Nowak został przeniesiony do KL Lublin, gdzie organizował szpitale dla więźniów. Następnie trafił do KL Gross-Rosen, a potem do Leitmeritz – podobozu KL Flossenbürg w Litomierzycach, gdzie doczekał wyzwolenia. Po wojnie składał zeznania w postępowaniach przeciwko byłym lekarzom SS i zbrodniarzowi Erichowi Muhsfeldtowi. Screenshot Choinka zamiast świąt Na Marku Trybulskim szczególne wrażenie zrobił list, który Jan Nowak otrzymał od matki na Boże Narodzenie. W lewym górnym rogu ktoś odręcznie narysował choinkę ozdobioną bombkami i świecą. – Ta niewielka choinka musiała zastąpić człowiekowi uwięzionemu w obozie całe święta spędzane wcześniej z rodziną. Patrząc na ten list, można próbować wyobrazić sobie, czym taki rysunek i wiadomość od matki były dla niego w obozowej rzeczywistości. To dokument, który wywołuje bardzo silne emocje – powiedział darczyńca. Dokumenty trafią do trzech muzeów Część kolekcji związana z pobytem w KL Auschwitz trafiła do Archiwum Muzeum. Ponad 80 dokumentów dotyczących uwięzienia na Majdanku trafi do Państwowego Muzeum na Majdanku, a dokument z okresu pobytu w KL Gross-Rosen – do Muzeum Gross-Rosen. – Kolekcje tak obszerne i dotyczące jednej konkretnej osoby trafiają do nas niezwykle rzadko. Listy bliskich wysyłane do Jana Nowaka do Auschwitz i na Majdanek pokazują, jak ważna była więź, którą więźniowie starali się utrzymywać z rodzinami mimo uwięzienia. Dawała im nadzieję i siłę potrzebną do przetrwania – powiedział dr Wojciech Płosa, kierownik Archiwum Muzeum. „Takimi dokumentami nie powinno się handlować” – W przypadku takich dokumentów nie ma dla mnie innego wyboru, niż przekazanie ich w ręce fachowców. Są to wartości, których nie da się przeliczyć na pieniądze. Takimi dokumentami nie powinno się handlować – podkreślił Trybulski. Dyrektor Muzeum dr Piotr M. A. Cywiński wyraził uznanie dla postawy darczyńcy: – Każdy dokument uzupełnia wiedzę, każdy fakt wynikający z takich listów dostaje się do krwiobiegu historii i pamięci. Takie same listy pozostające w rękach prywatnych przesuwają konkretne ofiary i wydarzenia w cień niepamięci. Oficjalna korespondencja więźniów KL Auschwitz podlegała ścisłym ograniczeniom. Pisać mogli ją tylko wybrani więźniowie, wyłącznie po niemiecku, a każdy list przechodził przez obozową cenzurę. W listach musiało znajdować się zapewnienie, że więzień jest zdrowy – choć bardzo często nie odpowiadało ono rzeczywistości. Foto: Witold Łysek

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

214
Odwiedziny dzisiaj
2,888
Artykułów
4.8/5
Średnia ocena
12
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Wed
Thu
Fri
Sat
Sun
Mon
Tue
Średnio 173 odwiedzin/dzień