Cyberprzestępcy atakują – mieszkańcy gminy Kęty i okolicy ofiarami
9 kwietnia 58-letni mieszkaniec gminy padł ofiarą oszustwa, tracąc 160 tys. zł. Tego samego dnia oszustwa doświadczyła także 44-letnia mieszkanka gminy Kęty.
Z informacji Kęty wynika, że 9 kwietnia cyberprzestępcy znowu zaatakowali mieszkańców. 58-letni mężczyzna z gminy padł ofiarą oszustwa "na inwestycje", tracąc aż 160 tysięcy złotych. Tego samego dnia inna osoba, 44-letnia mieszkanka gminy Kęty, również stała się celem przestępców. Oszust podszył się pod jej znajomego, zyskując dostęp do jego konta i prosząc o pożyczkę. Kobieta, nie sprawdzając informacji, przelała mu 3 tysiące złotych przez aplikację Blik.
Jak działają oszuści?
Schemat działania cyberprzestępców jest podobny w wielu przypadkach. Po włamaniu na konto na Messengerze, WhatsAppie lub innych komunikatorach, oszuści kontaktują się z znajomymi ofiary. Proszą o szybki przelew, co w wielu przypadkach działa na wyobraźnię. Ludzie widząc wiadomość od bliskiej osoby, często nie weryfikują jej prawdziwości. Przykład? Oszust pisze: "hej, pożycz mi kasę, bo jestem w sklepie przy kasie i muszę szybko zapłacić". Takie komunikaty wydają się wiarygodne, ponieważ pochodzą od znajomego.
Jak się bronić przed oszustwami?
Warto zawsze weryfikować takie prośby. Zadzwoń do tej osoby i upewnij się, że to ona prosi o przelew, a nie padła ofiarą włamania. Dodatkowo, jeśli ktoś prosi o podanie kodu Blik, bądź czujny! Oszuści łatwo mogą wykorzystać ten kod do wypłaty gotówki z bankomatu. Co istotne, pieniądze przelane w ten sposób nie podlegają procedurze chargeback, co znaczy, że w przypadku oszustwa trzeba składać reklamację bezpośrednio do banku.
W obliczu rosnącej liczby oszustw internetowych, mieszkańcy powinni być bardziej czujni i ostrożni. Takie sytuacje pokazują, jak ważna jest weryfikacja informacji i ochrona własnych danych osobowych.
Kęty
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.