🌊 Soła: 314 cm NORM ➡️ stab.

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Fakty Oświęcim Fakty Oświęcim Andrzej Rzycki

Gramy dalej. Rozstrzygnięcie w „Małym Spodku”

Od pierwszych fragmentów szóstego starcia półfinałowego na tafli dynamicznie, a mecz rozgrywany jest w bardzo szybkim tempie. Częściej w posiadaniu…Zobacz więcej

Gramy dalej. Rozstrzygnięcie w „Małym Spodku”
Gramy dalej. Rozstrzygnięcie w „Małym Spodku”
Od pierwszych fragmentów szóstego starcia półfinałowego na tafli dynamicznie, a mecz rozgrywany jest w bardzo szybkim tempie. Częściej w posiadaniu krążka są katowiczanie, jednak to Unia ma klarowniejsze sytuacje bramkowe. Najeżdżający z boku Nick Moutrey mierzy przy słupku, ale grający między słupkami bramki „Gieksy” - Jesper Eliasson radzi sobie z uderzeniem Kanadyjczyka (4 min). Jeszcze lepszą okazję ma Damian Tyczyński, ale reprezentant Polski przegrywa pojedynek jeden na jeden z bramkarzem (8 min). W drugiej odsłonie to Unia sprawia lepsze wrażenie i częściej niepokoi bramkarza rywali. Tymczasem gola strzela GKS. Po wyjściu z szybką kontrą Bartosz Fraszko wycofuje krążek do nadjeżdżającego Stephena Anderson, a ten uderzeniem z pierwszego krążka pokonuje Linusa Lundina. Podrażnieni takim obrotem sprawy oświęcimianie nacierają z jeszcze większą furią. W 33 min na ławce kar ląduje Albin Runesson i kiedy katowiczanie są na najlepszej drodze do przetrzymania osłabienia, bardzo kosztowny błąd popełnia Travis Verveda. Kanadyjczyk w niegroźnej sytuacji zamiast wybić gumę do tercji przeciwnika, wystrzeliwuje krążek poza taflę. Za to zagranie dostaje „dwójkę” i Unia znowu gra w przewadze (przez 22 sek nawet w podwójnej). Kiedy ma o jednego zawodnika więcej na lodzie kapitalnie zza bramki zagrywa Daniel Olsson Trkulja, a Erik Ahopelto trafia przy słupku „odpuszczonym” przez Jespera Eliassona. Po 40 minutach mamy zatem remis 1:1. Wówczas wiadomym się stało, że o losach tego meczu rozstrzygnie prawdopodobnie kolejne trafienie. W 44 minucie cios zadają goście, a konkretnie Jacob Lundegard. Szwed mierzy dokładnie przy „krótkim okienku”, wyprowadzając wicemistrzów Polski na jakże ważne prowadzenie. Oświęcimianie szarpią i są bliscy szczęścia. Bramkarz GKS w sobie tylko znany sposób broni uderzenie Nicka Moutreya (49 min). Czas ucieka niemiłosiernie i w końcówce mecze trener Robert Kalaber wycofuje bramkarza. Wówczas końcowy wynik ustala zdobywca pierwszego gola - Stephen Anderson. GKS wygrywa w Oświęcimiu 3:1 i o tym kto awansuje do finału rozstrzygnie siódmy mecz w Katowicach. W piątek poznamy drugiego finalistę. Unia Oświęcim - GKS Katowice 1:3 (0:0, 1:1, 0:2) Bramki: 0:1 Anderson (Fraszko) 24.14, 1:1 Ahopelto (Olsson Trkulja, Heikkinen) 35.53, 1:2 Lundegard (Michalski, Koivusaari) 43.18, 1:3 Anderson (Fraszko, Pasiut) 59.32. Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak (główni), Michał Żak, Mateusz Kucharewicz (liniowi). Kary: 0 i 4 minuty. Widzów: 4.000. Stan play-off: 3:3 (do czterech zwycięstw). Unia: Lundin - Soderberg, Makela, Moutrey, Olsson Trkulja, Peresunko - Morrow, Scarlett, Partanen, Heikkinen, Ahopelto - Kubes, Matthews, Rac, D. Tyczyński, Petras - Prokopiak, Mościcki, Prusak, Krzemień, Kusak. Trener: Robert Kalaber.

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

272
Odwiedziny dzisiaj
2,802
Artykułów
4.2/5
Średnia ocena
10
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Fri
Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Średnio 138 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS