🌊 Soła: 261 cm NORM ➡️ stab.

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Fakty Oświęcim Fakty Oświęcim

Pierwszy akt walki o wielki finał

Lepiej ten mecz dla Unii rozpocząć się nie mógł. Już podczas pierwszej zmiany w swoim stylu uderzył z dystansu Andreas Soderberg i bramkarz Katowic…Zobacz więcej

Pierwszy akt walki o wielki finał
Pierwszy akt walki o wielki finał
Lepiej ten mecz dla Unii rozpocząć się nie mógł. Już podczas pierwszej zmiany w swoim stylu uderzył z dystansu Andreas Soderberg i bramkarz Katowic wybił krążek przed siebie. We właściwym miejscu o właściwym czasie był Mika Partanen, który takich okazji nie marnuje. Chwilę później goście mogli prowadzić różnicą dwóch goli, ale Damian Tyczyński przegrał pojedynek jeden na jeden z Jesperem Eliassonem.  Zamiast 0:2, zrobiło się 1:1. Jakub Hofman uderzeniem z backhandu zaskoczył Linusa Lundina. Później znowu dał o sobie znać duet - Jakub Hofman i Ian McNulty. Oświęcimianie odpowiedzieli kuriozalnym golem, który zapisano Romanowi Racowi. Słowak został po prostu trafiony krążkiem przez strzelającego Jakuba Kubesa. Po pełnej emocji pierwszej tercji było 2:2. Gospodarzy na ponowne prowadzenie wyprowadził Patryk Wronka, który dokładnie przymierzył w samo okienko. Dwa kolejne gole na 4:2 dla GKS i 4:3 dla Unii padły po wykorzystanych sytuacjach jeden na jeden z bramkarzami. Przy tych trafieniach kapitalnymi asystami popisali się Albin Runesson (GKS) i Daniel Olsson Trkulja (Unia). Oświęcimianie po trafieniu Erika Ahopelto (błąd Patryka Wronki po którym poszła kontra) zwietrzyli swoją szansę i byli bliscy wyrównania. Wynik się jednak nie zmieniał... W 54 minucie Mika Partanen wzorcowo obsłużył zza bramki Daniela Olssona Trkulję. Szwed stał sam przed bramkarzem, ale golkiper Ślązaków jakimś cudem zatrzymał swojego rodaka. Na nieco ponad 2 minuty przed końcem trener Robert Kalaber zagrał va-banque i do boksu zjechał Linus Lundin. Bramka Katowic był ostrzeliwana, ale więcej goli kibice nie oglądali. Jutro kolejny mecz w „Satelicie”, a także początek rywalizacji w drugim półfinale sosnowiecko-tyskim.  GKS Katowice - Unia Oświęcim 4:3 (2:2, 2:1, 0:0) Bramki: 0:1 Partanen (Soderberg) 0.26, 1:1 Jakub Hofman (McNulty) 4.38, 2:1 Jakub Hofman (McNulty, Coatta) 9.42, 2:2 Rac (Kubes, Diukow) 16.52, 3:2 Wronka 27.42, 4:2 Coatta (Runesson) 32.52, 4:3 Ahopelto (Olsson Trkulja) 38.11. Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak (główni), Michał Gerne, Sławomir Szachniewicz (liniowi). Kary: 0 i 2 minuty. Widzów: 1.400. Stan play-off: 1:0 dla GKS Katowice (do czterech zwycięstw). Unia: Lundin - Soderberg, Makela, Partanen, Olsson Trkulja, Peresunko - Morrow, Scarlett, Moutrey, Heikkinen, Ahopelto - Kubes, Diukow, Rac, D. Tyczyński, Prokopiak - Matthews, Mościcki, Krzemień, Galant, Kusak. Trener: Robert Kalaber.

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

165
Odwiedziny dzisiaj
2,595
Artykułów
4.7/5
Średnia ocena
12
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Thu
Fri
Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Średnio 158 odwiedzin/dzień