🌊 Soła: 261 cm NORM ↗️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Fakty Oświęcim Fakty Oświęcim

Będzie siódmy mecz. Być albo nie być

Unia przystępowała do szóstego meczu z zapasem jednej wygranej. To „Stalowe Pierniki” miały przysłowiowy nóż na gardle. Zaczęło się źle dla…Zobacz więcej

Będzie siódmy mecz. Być albo nie być
Będzie siódmy mecz. Być albo nie być
Unia przystępowała do szóstego meczu z zapasem jednej wygranej. To „Stalowe Pierniki” miały przysłowiowy nóż na gardle. Zaczęło się źle dla podopiecznych Roberta Kalabera. W pierwszej tercji gospodarze w odstępie niespełna trzech minut wyprowadzili dwa nokautujące ciosy. Najpierw Mikołaj Syty pokonał Linusa Lundina uderzeniem przy przeciwległym słupku, a później efektowną, indywidulną akcją popisał się Andrij Denyskin. Już po 14 minutach Unia znalazła się w trudnym położeniu. Gdyby goście wykorzystali przewagę jeszcze przed pierwszą przerwą, wróciliby do meczu. Ta sztuka jednak im się nie udała. W 30 minucie zrobiło się już 3:0 i była to niejako kara za zmarnowaną chwilę wcześniej idealną sytuację przez Damiana Tyczyńskiego. Biało-niebiescy nie mieli szczęścia pod bramką miejscowych. Inna sprawa, że świetnie między słupkami toruńskiej bramki radził sobie Anton Svensson. Kiedy na 4:0 podwyższył autor pierwszego gola - Mikołaj Syty Oświęcimianie wydawali się już być pogodzeni z losem. W trzeciej tercji honor biało-niebieskich uratował Erik Ahopelto, ale ten gol niczego już nie mógł zmienić. Unia atakowała i stworzyła sporo okazji bramkowych, ale najwyraźniej nie był to dzień zespołu z Oświęcimia. Wszystko rozstrzygnie się zatem już we czwartek w Oświęcimiu. Początek szlagierowo zapowiadającego się pojedynku o godz. 19. Jedni po tym meczu będą świętowali, a drudzy zaleją się krokodylimi łzami. Oj będzie się działo. Emocje w oświęcimsko-toruńskiej parze sięgają zenitu. W innym dzisiejszym ćwierćfinale: Comarch Cracovia - GKS Katowice 1:5 (0:2, 1:2, 0:1). Stan play-off 4:2 dla GKS Katowice i awans do półfinału. KH Energa Toruń - Unia Oświęcim 4:1 (2:0, 2:0, 0:1) Bramki: 1:0 Syty (Baszyrow) 10.21, 2:0 Denyskin (Worona) 13.52, 3:0 Lewandowski (Fjodorovs) 29.53, 4:0 Syty (Laitanen) 35.38, 4:1 Ahopelto (Partanen) 44.17. Sędziowali: Wojciech Czech, Paweł Kosidło (główni), Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi). Kary: 12 i 10 minut. Widzów: 2.700. Stan play-off: 3:3 (do czterech zwycięstw). Unia: Lundin (od 40 min I. Tyczyński) - Soderberg, Makela, Partanen, Olsson Trkulja, Peresunko - Morrow, Scarlett, Rac, Heikkinen, Ahopelto - Kubes, Matthews, Petras, D. Tyczyński, Prokopiak - Mościcki, Krzemień, Galant, Kusak. Trener: Robert Kalaber.

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

166
Odwiedziny dzisiaj
2,660
Artykułów
4.7/5
Średnia ocena
12
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Fri
Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Średnio 117 odwiedzin/dzień