Drużyna z Podkarpacia jest zdecydowanym outsiderem rozgrywek. Przedmeczowy scenariusz znalazł swoje potwierdzenie na sanockiej tafli, chociaż na pierwszego gola kibicom przyszło czekać aż do 14 minuty. Kiedy na ławce kar odpoczywał Roman Diukow, grający w osłabieniu goście wyprowadzili zabójczą kontrę. Na listę strzelców wpisał się Kanadyjczyk - Lukash Matthews. Na zaledwie sekundę przed pierwszą przerwą podwyższył Roman Diukow. W drugiej odsłonie podopieczni Roberta Kalabera dorzucili trzy kolejne gole. Ostatni z nich na 0:5 padł podczas liczebnej przewagi biało-niebieskich. Po rozklepaniu defensywy miejscowych krążek z najbliższej odległości do siatki posłał niekwestionowany lider drużyny - Erik Ahopelto. Ten właśnie zawodnik na krótko przed ostatnią syreną ustalił końcowy wynik na 0:7. Wcześniej Dominika Buczka pokonał Roman Rac. Tymczasem już w niedzielę w Oświęcimiu czeka nas prawdziwy szlagier. Unia będzie podejmowała innego pretendenta do medalu, czyli sosnowieckie Zagłębie. Spotkanie w hali przy ulicy Chemików rozpocznie się o godz. 17. W innych piątkowych meczach PHL: Comarch Cracovia - GKS Tychy 0:3 (0:1, 0:1, 0:1) BS Polonia Bytom - JKH GKS Jastrzębie 5:6 po dogrywce (0:0, 3:2, 2:3, 0:1 dogrywka) STS Sanok - Unia Oświęcim 0:7 (0:2, 0:3, 0:2) Bramki: 0:1 Matthews (Galant, Ahopelto) 13.56, 0:2 Diukow (Peresunko, Olsson Trkulja) 19.59, 0:3 Partanen (Heikkinen, Ahopelto) 21.44, 0:4 Moutrey (Olsson Trkulja, Morrow) 29.53, 0:5 Ahopelto (Olsson Trkulja, Heikkinen) 37.34, 0:6 Rac (Kasperlik, Partanen) 41.30, 0:7 Ahopelto (Partanen, Morrow) 59.17. Sędziowali: Mateusz Krzywda, Marcin Majta (główni), Patryk Niemczyk, Kacper Rocki (liniowi). Kary: 8 i 6 minut. Widzów: 750. Unia: Lundin - Soderberg, Morrow, Moutrey, Olsson Trkulja, Peresunko - Makela, Diukow, Ahopelto, Heikkinen, Partanen - Mościcki, Matthews, Kasperlik, Rac, Petras - Prokopiak, Ziober, Prusak, Galant, Kusak. Trener: Robert Kalaber.